Bezdomny otrzymał 10 tys. euro przelewem. Prokurator oskarżył go o... paserstwo

Redakcja
04.05.2018 11:22
Bezdomny z psem
fot. Shutterstock

Leszek J., bezdomny z Krakowa, otrzymał 9 tys. 987 euro (ok. 42 tys. złotych) przelewem na swoje konto. Mężczyzna nie wiedział nawet o tym, a po pewnym czasie prokurator oskarżył go o nieumyślne paserstwo, za co groziło mu do 2 lat więzienia.

Reporterzy Polsat News dotarli do Leszka J., który w 2012 roku otrzymał na swoje konto bankowe przelew z Holandii na znaczną kwotę. Mężczyzna nawet nie używał swojej karty, a konto miał założone tylko po to, aby móc pobierać pieniądze z MOPS-u. — W kwietniu 2012 roku założył konto w oddziale ING Banku Śląskiego, by otrzymywać zasiłek stały w wysokości 444 zł — czytamy. Leszek J. pieniądze pobierał jednak bezpośrednio w filii MOPS-u, nie korzystając z usług bankowych.

Przelew z Holandii

Firma z Holandii, od której wyszedł omyłkowy przelew, zgłosiła się do polskiego banku i po kilku miesiącach pieniądze wróciły do właściciela. Sytuacja ta zainteresowała jednak polskich śledczych, którzy oskarżyli Leszka J. o nieumyślne paserstwo. Zgodnie z prawem grozi za to do 2 lat więzienia.

„Nieumyślne paserstwo”

Finalnie, 17 stycznia 2017 roku sąd umorzył postępowanie, stwierdzając, że nie ma dowodów na nieumyślne paserstwo, jak i pranie brudnych pieniędzy. Leszek J. przez cały czas zeznawał, że o niczym nie wiedział.

Zobacz także

RadioZET.pl/Polsat News/strz