Połamał dziecku nogi na stoku i uciekł. Policja wyznaczyła nagrodę

Redakcja
27.02.2019 23:30
Połamał dziecku nogi na stoku i uciekł. Policja wyznaczyła nagrodę
fot. Policja w Zakopanem

Narciarz, który potrącił sześciolatka na stoku w Białce Tatrzańskiej, wciąż jest poszukiwany. Małopolska komenda wojewódzka policji wyznaczyła nagrodę za jego wskazanie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło 22 lutego w południe na stoku numer 9 na Kotelnicy Białczańskiej w Białce Tatrzańskiej. 6-latek z Wielkopolski uczył się jeździć pod okiem swojego ojca. Nagle w chłopca uderzył rozpędzony narciarz. Sprawca wypadku nie zatrzymał się, żeby sprawdzić, czy coś stało się dziecku i uciekł. Chłopiec ma złamane obie nogi.

Zobacz także

Narciarz wciąż poszukiwany

Policjanci sprawdzają parkingowy monitoring. Niestety kamery na stoku nie zapisują obrazu i samego wypadku odtworzyć nie można. „Świadkowie zdążyli zapamiętać, że był to prawdopodobnie około 30-letni mężczyzna ubrany w niebieską kurtkę i spodnie narciarskie z czerwonymi elementami” – mówi Radiu ZET Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

W środę policja zaoferowała 5 tysięcy złotych nagrody za wskazanie sprawcy wypadku na stoku. Narciarzowi, który staranował chłopca i uciekł, grozi do pięciu lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/MK/MK