W wypadku zginęło dwoje pieszych. Kierowca usłyszał surowy wyrok

Mateusz Albin
22.05.2018 18:12
W wypadku zginęło dwoje pieszych. Kierowca usłyszał surowy wyrok
fot. Pixabay

15 lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i 500 tys. zł zadośćuczynienia dla rodzin zmarłych - taki wyrok zapadł we wtorek przed Sądem Rejonowym w Białymstoku, wobec sprawcy wypadku, w którym zginęły dwie osoby.

Kierowca był pod wpływem amfetaminy i uciekł z miejsca wypadku. Sąd skazał też cztery inne osoby objęte tym samym aktem oskarżenia, którym prokuratura zarzuciła, że poszkodowanym nie udzieliły pomocy. Wyrok jest nieprawomocny.

Wypadek miał miejsce nad ranem 20 sierpnia ub. roku w ruchliwym miejscu Białegostoku, w pobliżu przystanku przy skrzyżowaniu ulic Antoniukowskiej ze Świętokrzyską.

Jak wynika z aktu oskarżenia, kierowca volkswagena jechał od centrum Białegostoku i - wskutek nadmiernej prędkości - po przejechaniu przez skrzyżowanie stracił panowanie nad samochodem i śmiertelnie potrącił, idące chodnikiem, dwie osoby: 23-letnią kobietę i 38-letniego mężczyznę. Kierowca uciekł z miejsca wypadku; kilkaset metrów dalej zatrzymał go taksówkarz.

W śledztwie okazało się, że sprawca był pod wpływem amfetaminy - takie wyniki przyniosła opinia biegłych zlecona przez prokuraturę. W oparciu m.in. o dane z monitoringu ulicznego i opinie specjalistyczne w śledztwie przyjęto, że przed skrzyżowaniem kierowca volkswagena jechał z prędkością 95 km/h, zaś w momencie potrącenia pieszych - z prędkością ok. 115 km/h.

W postępowaniu przygotowawczym oskarżony początkowo nie przyznał się, potem jednak zmienił zdanie. Przyznał się też przed sądem, przepraszał bliskich ofiar wypadku. Rodziny ofiar miały status oskarżycieli posiłkowych.

Cztery inne osoby prokuratura oskarżyła o nieudzielenie pomocy poszkodowanym. To kobieta, która jechała razem ze sprawcą wypadku oraz znajomi tej pary, którzy jechali drugim samochodem. Według ustaleń śledztwa, przed skrzyżowaniem kierowca volkswagena wyprzedził to auto, potem doszło do uderzenia w pieszych. Trzy osoby jadące tym drugim samochodem nie zatrzymały się i odjechały, po czym telefonicznie skontaktowały się z pasażerką volkswagena i zabrały ją ze sobą.

Sąd uznał, że główny oskarżony jest winny wszystkich zarzutów. Orzekł w jego przypadku karę łączną 15 lat więzienia i dożywotnio zakazał mu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Pięciu osobom (rodzinom ofiar) skazany ma też zapłacić po 100 tys. zł, tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną przez nich krzywdę.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 

 

Zobacz też:

RadioZET.pl/pap/maal