Zamknij

Wezwała pomoc, bo syn nie odbierał telefonu. Mężczyzna... spał

20.08.2020 12:56
Straż pożarna
fot. East News/Mateusz Jagielski (zdjęcie ilustracyjne)

Białystok. Przestraszona matka wezwała służby do mieszkania syna, gdy ten nie odpowiadał na jej telefony. Kobieta sama nie mogła otworzyć drzwi. Po przybyciu straży okazało się, że syn jest zdrowy. W tym czasie spał.

Do nietypowej interwencji doszło w środę w Białymstoku. Zaniepokojona matka zadzwoniła na numer 112, gdyż jej syn nie odpowiadał na jej telefony. Dzień wcześniej mężczyzna źle się czuł.

Białystok. Wezwała służby do syna. Mężczyzna spał

Kobieta nie mogła dostać się do mieszkania syna, bo w zamku był wsadzony klucz od wewnątrz — informuje portal polsatnews.pl. Wysłano więc na miejsce pogotowie, straż pożarną, a także policję.

Zobacz także

Przyjechaliśmy na prośbę policji, weszliśmy po drabinie przestawnej do mieszkania przez okno. Szczęśliwie okazało się, że mężczyzna jest zdrowy, cały, po prostu spał twardym snem

- przekazał w rozmowie w Polsat News rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku, Paweł Ostrowski.

Służby komentują wezwanie

Według przedstawicieli służb zatelefonowanie na numer 112 w tym przypadku było słuszne. "Pani miała wszelkie predyspozycje do tego, żeby obawiać się o syna. Lepiej, żeby służby pojechały na miejsce i sprawdziły, niż jeżeli osobie jakiejkolwiek miałoby się coś stać — cytuje słowa Piotra Hryniewickiego z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku serwis polsatnews.pl.

RadioZET.pl/polsatnews.pl