Zamknij

Prokuratura umarza śledztwo ws. słów Międlara. Nie nawoływał do nienawiści?

22.09.2020 21:56
Jacek Międlar
fot. Maciej Witkowski/REPORTER

Ksiądz Jacek Międlar nie nawoływał publicznie do nienawiści w kazaniu wygłoszonym w 2016 roku jak i innych wystąpieniach – stwierdziła białostocka prokuratura okręgowa, umarzając śledztwo w tej sprawie. Postanowienie nie jest prawomocne.

Jacek Międlar, były już ksiądz i sympatyk Obozu Narodowo-Radykalnego, jeszcze przed wydaleniem z kapłaństwa wsławił się nienawistnymi, dyskryminującymi przekazami w przestrzeni publicznej.

W sprawie jednego z kazań z 2016 roku zawiadomiono białostocką prokuraturę. Po ponad czterech latach śledztwa prokurator Andrzej Purymski oświadczył, że Międlar nie nawoływał do nienawiści wobec ludzi, a… krytykował ludzkie postawy. Stwierdził, że zarzuty w jego stronę stworzono „wycinając z kontekstu cytaty”.

Jacek Międlar i słynne kazanie. Prokuratura po 4 latach: Nie nawoływał do nienawiści

Dokładna analiza treści kazania wykazała, że zawiadamiający o przestępstwie nawoływania do nienawiści, którego miałby się dopuścić ówczesny ksiądz Jacek Międlar, posłużyli się wyciętymi z kontekstu cytatami. Zestawienie ich z całym tekstem nie potwierdziło, aby miało dojść do przestępstwa.

Zobacz także

Duchowny nie oponował w kazaniu przeciwko konkretnej grupie, narodowi, rasie, wyznaniu czy osobie, lecz przeciw określonym postawom: relatywizmowi, konsumpcjonizmowi i kosmopolityzmowi, odwołując się przy tym do historii i Ewangelii. Przywołując negatywne przykłady zachowania przedstawicieli społeczności żydowskiej w okresie niewoli egipskiej, odnosił je do czasów współczesnych, w sposób ogólny i bez piętnowania konkretnych narodowości

komunikat białostockiej prokuratury okręgowej

Od kwietnia 2016 roku ks. Międlar miał „całkowity zakaz wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu”, również elektronicznych. Zakaz wydano po tym, jak ksiądz wygłosił kazanie na nabożeństwie poprzedzającym marsz w ramach obchodów rocznicy ONR w Białymstoku.

Zobacz także

Kilka miesięcy później podano, że Międlar wystąpił ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy, co oznaczało w praktyce odejście z kapłaństwa. Słowa ówczesnego księdza padły z ambony w trakcie obchodów 82. rocznicy powstania ONR.

RadioZET.pl/PAP/bialystok.po.gov.pl/