Białystok: taksówkarz skatował pasażerkę, gdy ta zwróciła mu uwagę

Redakcja
16.10.2017 12:22
Białystok: taksówkarz skatował pasażerkę, gdy ta zwróciła mu uwagę
fot. Flickr

Zakończył się proces taksówkarza, który rzucił się w Białymstoku z pięściami na 27-letnią pasażerkę. Pani Kinga doznała złamania żuchwy w dwóch miejscach i musiała przejść szereg operacji. Damski bokser podczas rozprawy nawet nie wyraził skruchy.

Zagłosuj

Czy zaostrzenie prawa zmniejszyłoby w Polsce liczbę przestępstw?

Liczba głosów:

Sądowy finał bulwersującej sprawy z Białegostoku. W kwietniu br. 23-letni kierowca taksówki próbował odwieźć młode kobiety do domu okrężną drogą. Jedna z pasażerek zwróciła mu kilkukrotnie uwagę. – Zamknij mordę – krzyknął kierowca. Zatrzymał auto i zażądał zawyżonej kwoty i po chwili rzucił się na 27-latkę z pięściami.

Brutalne pobicie 27-latki

Jedną ręką złapał panią Kingę, drugą bił po twarzy, ciosem w podbródek powalił na ziemię – relacjonuje portal Fakt24.pl. – Siostra padając uderzyła tyłem głowy o bruk, on kopnął ją jeszcze kilka razy. Kiedy zobaczył, że jest nieprzytomna, wsiadł do taksówki i odjechał – zeznawała przed sądem siostra pobitej.

Nie wyraził skruchy

Podczas rozprawy na jaw wyszło, że 23-latek jest mistrzem sztuk walk ju-jitsu, mający na koncie medale z mistrzostw Polski. Mężczyzna nie wyraził skruchy przed sądem. – Oskarżony uciekł zostawiając ofiarę, nie udzielił żadnej pomocy, nie wezwał pogotowia – mówiła w mowie końcowej Jowita Grochowska, adwokat pani Kingi. Wyrok ma zapaść w ciągu najbliższych kilku dni.

Zobacz także

RadioZET.pl/Fakt24/strz