Zamknij

Dworczyk: Sytuacja w Biebrzańskim Parku Narodowym wydaje się opanowana

23.04.2020 11:19
Biebrzański Park Narodowy płonie
fot. PAP

Sytuacja w Biebrzańskim Parku Narodowym wydaje się być opanowana, natomiast to jest żywioł i dużo zależy od wiatru - powiedział w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk. Wyraził nadzieję, że akcja gaśnicza zostanie jak najszybciej zakończona.

Dworczyk, powołując się na informacje Państwowej Straży Pożarnej, zaznaczył, że w tej chwili zostało zatrzymane rozprzestrzenianie się ognia. - Cały czas są tam bardzo duże siły i środki wykorzystywane do tego, żeby kontrolować sytuację. Sześć samolotów gaśniczych, śmigłowiec gaśniczy, Straż Pożarna, która zapobiega temu, żeby ten pożar się nie rozprzestrzeniał - podkreślił szef KPRM w programie "Tłit" w wp.pl.

Sprecyzował, że pożar "ma miejsce na bagnach, w terenach niedostępnych, a strażacy, leśnicy czy żołnierze WOT zabezpieczają obrzeża", w związku z czym wydaje się, że sytuacja jest opanowana. Podkreślił przy tym, że moment krytyczny jest już prawdopodobnie za nami, jednak z żywiołem niczego nie można być pewnym. Nie był w stanie określić, czy to miejsce da się odbudować, bo nie można jeszcze do końca określić skali zniszczeń.

- W tej chwili przeznaczone środki na akcję to ponad 6 mln złotych. Premier Mateusz Morawiecki ze swojej rezerwy ogólnej przeznaczył 600 tys. złotych dla Straży Pożarnej, na paliwo, na środki gaśnicze, na te wszystkie działania, które są niezbędne, żeby opanować pożar, żeby zlikwidować to zagrożenie - mówił Dworczyk.

Płonie Biebrzański Park Narodowy. Dym dotarł już w okolice Warszawy

Dopytywany, czy są już znane przyczyny pożaru, szef kancelarii premiera odpowiedział, że nie ma precyzyjnych informacji na ten temat. - Myślę, że taki czas na podsumowanie, zarówno jeżeli chodzi o przyczyny, jak i o plan na przyszłość, będzie po definitywnym zakończeniu akcji gaśniczej - mówił Dworczyk.

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym

Pożar w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego Parku Narodowego trwa – z przerwami – trzecią dobę. Według ostatnich danych, objął ok. 8 tys. ha bagiennych łąk i lasów i już się nie rozprzestrzenia, ale akcja gaśnicza wciąż jest prowadzona, bo na tym terenie ogień pojawia się w kolejnych miejscach.

W środę przez cały dzień z ogniem walczyło kilkaset osób, nie tylko strażacy zawodowi i z OSP, ale również m.in. żołnierze WOT, pracownicy parku narodowego, Lasów Państwowych i okoliczni mieszkańcy. Do zrzutów wody i obserwacji używane były samoloty i śmigłowce m.in. Lasów Państwowych i policji.

Biebrzański Park Narodowy - ZBIÓRKA: gdzie i jak wpłacić pieniądze na walkę z pożarami?

Wiosenne pożary suchych traw i trzcinowisk są nad Biebrzą co roku, ale trwający obecnie jest największym w historii działalności tego parku. W dużej części objął obszary torfowe i tam ogień może bardzo długo tlić się pod powierzchnią gruntu i wzniecać się wskutek porywów wiatrów. W minionych latach jedynym sposobem na takie pożary były obfite opady deszczu.

Biebrzański Park Narodowy jest największym w Polsce. Zajmuje ok. 59 tys. ha. Chroni cenne przyrodniczo obszary bagienne. Jest ostoją wielu rzadkich gatunków, zwłaszcza ptaków wodno-błotnych i łosi.

RadioZET.pl/PAP