Jechał na wakacje z rodziną. Zginął, ratując ofiarę wypadku

Redakcja
05.09.2018 14:41
Bielsko-Biała. 36-latek zginął niosąc pomoc ofierze wypadku
fot. LUKASZ SOLSKI/East News

Tragedia w Bielsku-Białej. 36-letni kierowca, ratując kobietę ranną w wypadku, sam zginął, spadając z wiaduktu. Według lokalnych mediów jechał z żoną i dwiema córkami na wakacje.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Wszystko wskazuje na to, że śmierć mężczyzny to splot nieszczęśliwych zdarzeń – poinformowała rzecznik komendy miejskiej policji w Bielsku-Białej Elwira Jurasz.

Zobacz także

Do zdarzeń doszło na granicy powiatów bielskiego i cieszyńskiego. W Grodźcu na jezdni na drodze ekspresowej S-52 w kierunku Bielska-Białej 27-latka jechała Seatem Ibizą i uderzyła w barierę energochłonną rozdzielającą pasy ruchu.

Elementy uszkodzonej karoserii upadły m.in. na jezdnię prowadzącą w stronę Cieszyna. Najechał na nie kierujący Kią Sportage 36-latek, który podróżował z żoną i dwiema córkami w wieku 4 i 7 lat. W jego pojeździe uszkodzone zostały elementy podwozia oraz przednie koło.

– Mężczyzna wysiadł z auta i przeszedł przez barierki na drugą stronę jezdni, by sprawdzić, w jakim stanie jest kierująca seatem. Wezwał dla niej pomoc. Wracając do swego samochodu, skorzystał ze znajdującego się w pobliżu wiaduktu. Niestety spadł z wysokości około 10 m. Przybyli na miejsce lekarze nie zdołali uratować mu życia – powiedziała Jurasz.

Zobacz także

Policjanci ze Skoczowa oraz prokuratorzy wyjaśniają okoliczności, w jakich doszło śmierci 36-latka.

– Często na drogach dochodzi do zdarzeń powstających wskutek niewłaściwego zachowania podczas wypadku lub kolizji. Apelujemy, aby zabezpieczając miejsce wypadku, w pierwszej kolejności każdy zadbał o własne bezpieczeństwo. Przede wszystkim należy upewnić się, czy nam samym nic nie zagraża i czy miejsce wokół nas i poszkodowanego jest bezpieczne – powiedziała Elwira Jurasz.

Jak podał portal bielsko.info, 36-latek jechał z całą rodziną na lotnisko na upragnione wakacje w Grecji. Był pracownikiem pomocy drogowej, który w internecie regularnie ostrzegał innych kierowców przed niebezpieczeństwami w podróży.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/bielsko.info/PTD