Żrąca substancja na placu zabaw. Dwuletni chłopiec trafił do szpitala

Dominik Gołdyn
26.03.2019 13:44
Żrąca substancja na placu zabaw. Dwuletni chłopiec trafił do szpitala
fot. Shutterstock

Żrąca substancja na placu zabaw w Bierach w województwie śląskim poparzyła małe dziecko. Dwulatek zaczął skarżyć się na ból ud i pośladków. Sprawą zajmuje się policja. 

Chcesz czytać częściej takie artykułu? Dołącz do grupy dla rodziców na Facebooku

Do zdarzenia doszło w sobotę, 23 marca na placu zabaw w małej miejscowości Biery pod Bielskiem-Białą – informuje TVN24. Dwulatek zjechał ze zjeżdżalni i zaczął uskarżać się na ból ud i pośladków. Rodzice zawieźli chłopca do szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej.

Lekarze zdiagnozowali u dwulatka poparzenia pierwszego i drugiego stopnia. Chłopiec jest już w domu, ale co dwa dni ma zmieniane opatrunki.

– Gdyby to był bezpośrednio naskórek, a dziecko nie miałoby grubego ubrania, to wymagałoby hospitalizacji i długotrwałego leczenia, z możliwością przeszczepów skórnych włącznie. Poparzenia chemiczne są niebezpieczne – powiedział Ryszard Odrzywołek, dyrektor Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej.

Zobacz także

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że na zjeżdżalni znajdowała się substancja żrąca pochodzenia kwasowego. Policja poszukuje sprawców oraz świadków rozlania substancji.

ZOBACZ KONIECZNIE: Basen z kulkami to morze bakterii. Popularna rozrywka pod lupą

RadioZET.pl/TVN24/DG