"Duża strata, bo w Polsce brakuje ludzi mądrych". Wspomnienia po śmierci bp Pieronka

Redakcja
27.12.2018 20:04
Biskup Tadeusz Pieronek nie żyje. Wspomnienia ludzi Kościoła i polityki
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Zmarłego w czwartek biskupa Tadeusza Pieronka pożegnali ludzie Kościoła i polityki. "Wspierał Polskę europejską szczerze i odważnie" - napisał na Twitterze były premier Donald Tusk.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

W czwartek w Krakowie zmarł bp Tadeusz Pieronek, biskup pomocniczy sosnowiecki w latach 1992-1998, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski w latach 1993-1998, rektor PAT w Krakowie w latach 1998-2004. O jego śmierci poinformowało biuro prasowe KEP.

Zobacz także

Tusk: Smutny koniec roku

O zmarłym duchownym wypowiedział się na Twitterze Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej.

"Smutny koniec roku - odszedł biskup Tadeusz Pieronek. Wspierał Polskę europejską szczerze i odważnie. Gościłem Go w tym roku w Brukseli, On mnie niedawno w Krakowie. Różniąc się czasem, rozumieliśmy się" - napisał były premier.

"Odszedł od nas biskup Tadeusz Pieronek, człowiek niezwykły, potrafiący słuchać, mówić i myśleć. Takiej straty nie jesteśmy w stanie opisać i zrozumieć. Będziemy pamiętać o wszystkim, co chciał nam przekazać. RIP" - napisał na Twitterze Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

"Zmarł Bp Pieronek. Duża strata, bo w Polsce brakuje ludzi mądrych, niezacietrzewionych, potrafiących spojrzeć obiektywnie na swoje środowisko, na naród, na rzeczywistość. Przeciwnik zaangażowania Kościoła w politykę. Człowiek godny szacunku. RIP" - skomentowała na Twitterze Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

Duszpasterz i publicysta ks. Andrzej Luter w rozmowie z PAP podkreślił, że biskup Pieronek był człowiekiem wolnym i mądrym.

- Był imponującą postacią z kilku powodów, chociażby ze względu na jego styl. Biskup Pieronek nie udawał niczego ani nikogo. Nie posługiwał się żadną kościelną nowomową, żadnym kościelnym slangiem. Mówił wprost to, co myśli, co czuje – powiedział.

- Wszyscy, ze wszystkich stron, mogli mu coś zarzucić, ponieważ czasami był ostry w sformułowaniach, szedł po przysłowiowej bandzie, ale zawsze był w tym prawdziwy. Był sobą, nie moralizował. Mówił czasami rzeczy oczywiste, ale które ktoś inny by przemilczał albo ubrał w kościelne formuły. Biskup Pieronek przebijał te balony – dodał.

Zobacz także

Kim był Tadeusz Pieronek?

Urodził się 24 października 1934 roku w Radziechowach koło Żywca. Studiował filozofię i teologię w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie oraz prawo kanoniczne na KUL w Lublinie, a następnie w Rzymie, gdzie studiował także przy Najwyższym Trybunale Kościelnym, zwanym Rotą Rzymską.

Był profesorem prawa kanonicznego. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1957 roku z rąk biskupa Eugeniusza Baziaka, a sakrę biskupią w kwietniu 1992 roku od papieża Jana Pawła II. Jako dewizę biskupią obrał słowa "In veritate" ("W prawdzie"), a jego herb biskupi przedstawia chustę świętej Weroniki.

Od 1992 do 1998 roku był biskupem pomocniczym diecezji sosnowieckiej. W latach 1993-1998 był sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski. Od 1998 r. przewodniczył Kościelnej Komisji Konkordatowej.

Bp Pieronek był wykładowcą prawa kanonicznego na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie (dawniej Papieska Akademia Teologiczna). Był rektorem PAT od 1998 do 2004 r. Jest biskupem tytularnym diecezji Cufruta.

W 2005 roku metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz oddelegował bp. Pieronka do kierowania pracami trybunału rogatoryjnego, który przez pięć miesięcy zbierał w Polsce zeznania świadków w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.

Bp Pieronek wielokrotnie odważnie zabierał głos w sprawach ważnych dla Kościoła i Polaków (m.in. na temat zapłodnienia in vitro, członkostwa Polski w UE, Radia Maryja czy lustracji w Kościele), często narażając się na niezrozumienie i krytykę, także ze strony duchownych.

Zobacz także

Gdy w 2007 roku jubilat obchodził 50-lecie kapłaństwa, kard. Dziwisz mówił, że bp Pieronek promuje prawdziwy wizerunek Kościoła i Ojczyzny i że zyskał szacunek opinii publicznej, "która często odwołuje się do jego trafnych ocen bieżących wydarzeń".

W 2009 roku zabrał głos w kwestii homoseksualizmu. W rozmowie z włoskim portalem biskup Pieronek oświadczył, że "homoseksualizm, kiedy przekłada się na akty seksualne, jest wbrew naturze i jako taki oddala od przyjaźni Boga i wyklucza z Królestwa Niebios". Zaznaczył jednocześnie: "To nie znaczy jednak, że nie należy szanować godności homoseksualisty i stosować niesprawiedliwą dyskryminację".

O Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie w 2016 roku mówił, że były "wielką manifestacją wiary młodzieży z całego świata, która dawała świadectwo jedności wartości". - To był wybuch radości i szczęścia ze spotkania z Ojcem Świętym i z tymi wszystkimi ludźmi, którzy na to święto wiary przyjechali – powiedział bp Pieronek.

W wywiadzie, którego udzielił PAP w 2015 roku, stwierdził, że "mamy moralny obowiązek przyjąć uchodźców". - Czy Polacy uciekali po 1989 r., bojąc się śmierci w Polsce? Ile setek tysięcy ich wyjechało? (...) Powinniśmy otworzyć się na uchodźców dlatego, że mamy potężne zobowiązanie wobec tych ludzi, którzy nam pomagali wyjść z naszych tarapatów"– mówił hierarcha.

Biskup Pieronek wielokrotnie był nagradzany za "odwagę i wytrwałość w poszukiwaniu prawdy". Dziennikarze cenili go za umiejętność jasnego i odważnego formułowania opinii w trudnych sprawach. Sam mówił o sobie: - Żadnych trudnych pytań się nie boję.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD