Tłumy demonstrantów w Warszawie. Błaszczak ma swoją teorię na ten temat

Redakcja
21.07.2017 12:49
Tłumy demonstrantów w Warszawie. Błaszczak ma swoją teorię na ten temat
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Według różnych szacunków w wieczornej demonstracji 20 lipca w Warszawie uczestniczyło od kilkunastu (dane policji) do kilkudziesięciu (dane ratusza) tysięcy osób. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak zapytany o skalę protestu miał swoje wytłumaczenie na obecność tak licznego tłumu na Trakcie Królewskim. 

Mariusz Błaszczak był gościem programu "Kwadrans polityczny" w TVP1. Był pytany o skalę czwartkowych protestów przed Pałacem Prezydenckim i Sejmem. 

- Rozróżniam dwie grupy protestujących – mówił Błaszczak. - Jedna to ludzie, którzy z zainteresowaniem śledzili, co się dzieje. I jest grupa obrońców układu, grupa tych, którzy chcą, żeby było tak, jak było. Chcą stać ponad prawem. - dodał.

Druga grupa to według Błaszczaka przypadkowi ludzie. - Myślę że wielu spacerowiczów, którzy spacerowali wczoraj zatrzymali się na Krakowskim Przedmieściu - wyjaśnił. Dodał, że czwartkowa manifestacja miała charakter "piknikowy".

Jego zdaniem, te zmiany to zamknięcie "postkomunizmu w Polsce".

RadioZET.pl/KM