Blogerzy i vlogerzy nie odliczą już VAT-u od codziennych zakupów

Michał Strzałkowski
12.04.2017 12:56
Blogerzy i vlogerzy nie odliczą już VAT-u od codziennych zakupów
fot. Pexels.com

Zła wiadomość dla całego środowiska blogerów i vlogerów. Po najnowszym wyroku sądu dzielenie się swoją prywatnością w sieci może już nie być sposobem na niższy podatek. Zdaniem sądu, wydatki na przedmioty codziennego użytku nie mają związku z planowaną sprzedażą reklam na stronie. Może to wpłynąć na życie tysięcy osób zarabiających na opisywaniu czy nagrywaniu swojego życia.

Porzątkowo Urząd Skarbowy pozwalał blogerom odliczać nawet wyjścia do kina czy restauracji, a nawet całe podróże. W listopadzie 2016 r. stanowisko fiskusa uległo w tej kwestii zmianie. Teraz, jak twierdzi minister finansów, od codziennych wydatków blogerzy nie będą mogli odliczać sobie podatku. 

– Po pierwszych korzystnych interpretacjach wielu blogerów zaczęło wrzucać w koszty wszystko co popadnie. Zapominając, że każdy wydatek musi mieć związek z przychodem – mówi Wojciech Wawrzak, autor bloga „Prawo dla kreatywnych". – Teraz muszą zmienić zasady rozliczenia, inaczej ryzykują spór z fiskusem – dodaje.

To, że osoba prowadząca bloga, czy kanał na YouTube zaprezentuje produkt, nie upoważnia jej do odliczenia sobie podatku. - Sama możliwość publikowania artykułów sponsorowanych czy zamieszczania reklam nie daje prawa do odliczenia VAT-u – podkreślał sąd ogłaszając wyrok w Gliwicach. Według WSA, musi być ścisły i bezpośredni związek między zakupami a opodatkowanymi czynnościami. Nie będzie natomiast problemów z odliczeniem podatku za utrzymanie samego bloga, czyli za np. opłacenie domeny, serwera czy obsługę informatyczną.

– Ten wyrok to przestroga dla blogerów. Przy rozliczaniu wydatków muszą zachować zdrowy rozsądek i umiar – mówi Paweł Fałkowski, doradca podatkowy, partner w kancelarii FL Tax, dodając, że większe szanse w sporze ze skarbówką będą mieć osoby prowadzące bloga zawodowo.

RadioZET.pl/RP.pl/strz