Szydło nie zdymisjonuje Błaszczaka. "Przeprowadzi reformy i zreformuje BOR"

Redakcja
14.02.2017 12:32
Beata Szydło
fot. KPRM

Ustami rzecznika rządu Pawła Bochenka premier Szydło zabrała głos w sprawie dyskusji o dymisji szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka. Według rządu nie ma ku temu powodu a minister sprawnie radzi sobie z modernizowaniem służb.

Premier Beata Szydło nie widzi powodu, aby minister Mariusz Błaszczak musiał być zdymisjonowany. Taką informację przedstawił rzecznik rządu Rafał Bochenek. Domaganie się odwołania szefa MSWiA przez opozycje ocenił, jako przerzucanie winy za zaniedbania poprzedniej ekipy. Bochenek pytany w internetowej telewizji RP.tv, czy premier oczekuje dymisji szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, odpowiedział: "Ale nie rozumiem dlaczego?".

Zagłosuj

Czy Szydło powinna zdymisjonować Błaszczaka?

Liczba głosów:

- Pani premier nie widzi powodu, aby minister Mariusz Błaszczak musiał być zdymisjonowany, ponieważ reformuje BOR, wdraża plan modernizacji służb mundurowych, jest przygotowana ustawa, która ma usprawnić funkcjonowanie Biura Ochrony Rządu i przede wszystkim uzupełnia wakaty - wskazał rzecznik rządu.
Na uwagę, że skoro BOR podczas piątkowego wypadku premier Szydło zadziałało w porządku, to dlaczego ma być reformowany, Bochenek stwierdził: - Pan próbuje obarczać ministra Mariusza Błaszczaka za zaniedbania poprzedniej ekipy.

Według niego domaganie się opozycji odwołania szefa MSWiA "to jest takie przerzucanie winy za zaniedbania poprzedniej ekipy". Rzecznik rządu zaznaczył, że "za poprzedniej ekipy mnóstwo osób odchodziło z tej służby, były niedobory kadrowe".  Na pytanie, czy premier Szydło oczekuje dymisji pełniącego obowiązki szefa BOR płk. Tomasza Kędzierskiego, odpowiedział: "Jest osobą, która pełni obowiązki, być może wkrótce zostanie powołany nowy szef - tego nie wiem".

Bochenek był także pytany, o to jak się czuje premier. Wyjaśnił, że dobrze, właściwie od samego wypadku z każdą godziną jest tylko lepiej. Podkreślił, że jest ona pod profesjonalną opieką lekarzy. Odnosząc się do stwierdzenia, że skoro premier czuje się dobrze, to dlaczego od piątku przebywa w szpitalu, rzecznik rządu zaznaczył, że to jest decyzja lekarzy. Zdaniem Bochenka to jest "pewna przezorność lekarzy", którzy "nie chcą doprowadzić do takiej sytuacji, że pozwolą pani premier wyjść, a po dwóch dniach na przykład okaże się, że jednak coś tam jej dolega".

Rzecznik rządu powiedział, że premier pełni swoje obowiązki, przyjmuje cały czas ministrów, spotkała się również ze swoimi współpracownikami z rządu.

RadioZET.pl/PAP/MaAl