Zbiórka dla chorego Antosia to kłamstwo. Oszukani m.in. Robert Lewandowski i Kazimierz Marcinkiewicz

Katarzyna Mierzejewska
10.07.2017 09:25
Zbiórka dla chorego Antosia to kłamstwo. Oszukani m.in. Robert Lewandowski i Kazimierz Marcinkiewicz
fot. Screen Facebook

Zbiórka na operację małego Antosia okazała się oszustwem. Za akcją "Boję się ciemności" stoi Michał Siniecki. W zbiórkę pieniędzy zaangażowało się wielu ludzi, w tym osoby publiczne. Teraz mężczyzna przeprasza. 

- Nie uciekam od odpowiedzialności - zapewnia Michał Siniecki w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl. Zaznacza, że jest mu przykro i potwierdza, że zbiórka pieniędzy dla małego Antosia Rudzkiego była oparta na oszustwie.

Poruszeni darczyńcy wpłacali pieniądze na leczenie chłopca za pośrednictwem platformy zrzutka.pl. Tomasz Chołast z portalu oświadczył, że sprawa została zgłoszona do prokuratury. 

Akcja "Boję się ciemności" była prowadzona od lutego. W zbiórkę pieniędzy zaangażowało się wielu znanych ludzi m.in. Kazimierz Marcinkiewicz, Katarzyna Zielińska, Maciej Orłoś, Katarzyna Bujakiewicz, Roman Kołtoń, Maciej Dolega, Rafał Patyra czy Sergiusz Ryczel. Niektórzy otrzymywali maile z prośbą o wsparcie. Inni zaczęli dołączać sami wtedy, gdy akcja zyskała na rozgłosie. Aktorzy, dziennikarze, politycy wrzucali apele pod hashtagiem #BojeSięCiemnosci. 

23-letni Michał Siniecki potwierdził, że pieniądze ze zbiórki trafiły na jego prywatne konto. 

Administratorzy strony SiePomaga zaprzeczają, jakoby nieuczciwa zbiórka kiedykolwiek pojawiła się na ich stronie. Wynika to z faktu, że nie otrzymali odpowiednich dokumentów, ani szczegółowych danych potwierdzających prawdziwość wniosku. Nie mieli też kontaktu z rodzicami chłopca, nie znali kosztorysu jego leczenia ani kwalifikacji. 

Zbiórka w Zrzutka.pl została już zablokowana, Siniecki zapowiada, że odda pieniądze. Wcześniej nawoływał do wpłat za pośrednictwem swojego facebookowego profilu. 

Młody mężczyzna nie odpowiedział jednoznacznie, czy Antoś i jego rodzice w ogóle istnieją. 

Na nieuczciwą zbiórkę nabrał się także Robert Lewandowski. Jemu pieniądze zostały już zwrócone. 

Siniecki zapowiada, że w najbliższych dniach wyda specjalne oświadczenie. 

Założyciel Zrzutka.pl Tomasz Chołast zapowiada jednak zgłoszenie sprawy do prokuratury. Podkreśla, że kluczowe jest utrzymanie zaufania do akcji crowdfundingowych i zatarcie złego wrażenia po nieuczciwych praktykach. W końcu dzięki takim zbiórkom udało się wspomóc leczenie wielu chorych dzieci.

RadioZET.pl/Wirtualne Media/KM