Zamknij

Auto wpadło do rzeki, nie żyje jedna osoba. Kierowca mógł być pijany?

27.12.2019 09:39
Auto wpadło do rzeki, nie żyje jedna osoba. Kierowca mógł być pijany?
fot. MAREK MALISZEWSKI/REPORTER

Do dramatu doszło drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia (w czwartek) przed północą. Policja otrzymała wcześniej zgłoszenie, że ulicami Wejherowa, samochodem marki Kia Ceed może poruszać się nietrzeźwy kierowca.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Funkcjonariusze natychmiast wyruszyli na poszukiwania auta. Dostrzegli oni ślady kół, które prowadziły w kierunku miejscowości Bolszewo (województwo pomorskie). Urywały się w pobliżu rzeki Redy – podaje Dziennik Bałtycki. Jak się później okazało, doszło do tragicznego w skutkach wypadku.

Zobacz także

Auto, którym miał przemieszczać się pijany mężczyzna, wpadło do wody. Policjanci oraz strażacy wydobyli z niego kierowcę. Podjęto próbę jego reanimacji, niestety – bezskutecznie. Mieszkaniec Pomorza poniósł śmierć.

"Policjant natychmiast wskoczył do wody"

Jak informuje Radio Gdańsk, mężczyzna jest trzecią z kolei śmiertelną ofiarą w okresie świątecznym w województwie pomorskim.

Zobacz także

Jak mówiła w rozmowie z Radiem Gdańsk Karolina Pruchniak z komendy policyjnej w Wejherowie, jeden z funkcjonariuszy prowadzących poszukiwania "zauważył ślady kół, które kończyły się na brzegu rzeki Redy".

Zobacz także

- Policjant natychmiast wskoczył do wody i z pomocą strażaków wyciągnął kierowcę. Podjęto reanimację, niestety lekarz stwierdził zgon. Ofiarą jest 43 letni mieszkaniec Wejherowa - poinformowała sierżant sztabowy – relacjonowała dziennikarzom.

 

RadioZET.pl/Dziennik Bałtycki/Radio Gdańsk