Zamknij

"Będzie ciąg dalszy". Ks. Isakowicz-Zaleski o ukaraniu polskiego biskupa

28.05.2021 15:38
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
fot. Łukasz Klos/REPORTER

Ta decyzja jest znacząca i moim zdaniem będzie ciąg dalszy - tak ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski komentuje dla Radia ZET karę nałożoną przez Stolicę Apostolską na bp Tadeusza Rakoczego z diecezji bielsko-żywieckiej. Hierarcha nie może uczestniczyć w jakichkolwiek spotkaniach publicznych i zebraniach plenarnych KEP. Musi też wpłacić z prywatnych środków odpowiednią sumę na rzecz Fundacji Św. Józefa na pomoc ofiarom nadużyć seksualnych ze strony duchownych. 

Bp Tadeusz Rakoczy został w piątek ukarany przez Watykan. Biskup senior diecezji bielsko-żywieckiej nie może uczestniczyć w jakichkolwiek spotkaniach publicznych i zebraniach plenarnych Konferencji Episkopatu Polski. Musi też wpłacić z prywatnych środków odpowiednią sumę na rzecz Fundacji Św. Józefa na pomoc ofiarom nadużyć seksualnych ze strony duchownych. 

Chodzi o tuszowanie przypadków pedofilii w podległej bp Rakoczemu parafii w Międzybrodziu Bielskim. Jej proboszczem w latach 1984-2014 był ks. Jan W. Miał on przez lata wykorzystywać seksualnie nieletnich chłopców, w tym Janusza Szymika, który jako pierwszy - w rozmowach z Onetem - publicznie o tym opowiedział.

Szymik interweniował również u bp Rakoczego. Werdykt Stolicy Apostolskiej skomentował w rozmowie z Radiem ZET ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Do niego także Szymik zgłosił się z prośbą o pomoc. 

Ks. Isakowicz-Zalewski: myślę, że to dopiero początek

- Biskup o tym wiedział i nic z tym nie zrobił, podobnie jak ówczesny metropolita kard. Stanisław Dziwisz - mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i przypomina, że to już piąty przedstawiciel Episkopatu ukarany w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. - Ta decyzja jest znacząca i moim zdaniem będzie ciąg dalszy - dodaje. 

Wcześniej odwołani zostali biskupi w Kaliszu i Bydgoszczy, karę otrzymał nieżyjący już kard. Gulbinowicz i abp Sławoj Głódź. To pokazuje skalę i myślę, że to jest dopiero początek. Zwłaszcza że Episkopat został wezwany w trybie pilnym do Watykanu. Biskupi muszą do tego czasu złożyć sprawozdania pisemne, ale równocześnie wierni też mają prawo napisać do Watykanu i wytknąć te rzeczy. Spodziewam się, że ten rok będzie gorący 

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Ks. Isakowicz-Zaleski, gdy uzyskał informacje od Szymika, osobiście umówił się z kard. Stanisławem Dziwiszem i wręczył mu list, w którym opisał konkretne przypadki księży dopuszczających się molestowania nieletnich, w tym przypadek z Międzybrodzia Bialskiego.

Kard. Dziwisz twierdzi, że nie wiedział o przypadkach pedofilii

Kard. Stanisław Dziwisz po tekście Onetu wydał oświadczenie, w którym wyraził ubolewanie "wobec ogromnej krzywdy, która została wyrządzona Panu Januszowi Szymikowi" i zapowiedział, że podejmie kroki w celu osobistego spotkania z nim. Proponował powołanie niezależnej komisji do zbadania sprawy. Zaznaczył, że nie przypomina sobie, by otrzymał dokumenty w tej sprawie.

Janusz Szymik skierował też list do papieża Franciszka, w którym prosił o powołanie niezależnej komisji i jak najszybsze wyjaśnienie jego sprawy, a także o ukaranie hierarchów: bpa Rakoczego i kard. Dziwisza, którzy nie podjęli działań. Komentował także w rozmowie z Onetem decyzję Watykanu, nazywając ją "przełomową wiadomością". Jak przyznał, liczy również na wyciągnięcie konsekwencji wobec kard. Dziwisza.

RadioZET.pl/PAP/PT/Onet.pl