Brejza pyta Caritas o zwrot nagród dla ministrów. Jedna z odpowiedzi zaskakuje

Redakcja
07.08.2018 12:13
Brejza
fot. Andrzej Iwanczuk/East News

Krzysztof Brejza nadal dopytuje ws. zwrotu nagród dla członków rządu. Na wysłane do wszystkich krajowych oddziałów Caritasu otrzymał jedną odpowiedź z Częstochowy. I to taką, której chyba się nie spodziewał.

Poseł PO nie ustaje w próbach ujawniania nie do końca uczciwych i nietransparentnych praktyk finansowych, jakich dopuszczają się jego zdaniem rządzący. Jedną z takich sprawy były sowite premie, które przyznano członkom rządu za rok 2017 – łącznie wyniosły one 2 mln złotych (rekordową otrzymał Mariusz Błaszczak – 82 tys. złotych). Była już szefowa gabinetu Beata Szydło grzmiała wtedy z sejmowej mównicy, iż nagrody te „należą się rządzącym”.

Brejza pyta Caritas

Nie wszyscy byli jednak tego samego zdania. W mediach i sferze publicznej wybuchła afera, PiS-owi trochę spadły notowania, dlatego też w kwietniu, decyzją Jarosława Kaczyńskiego, wszyscy obdarowani musieli zwrócić nagrody i przekazać je na Caritas.

Zobacz także

Krzysztof Brejza, który jako pierwszy ujawnił skandal z rządowymi premiami, postanowił dowiedzieć się, czy pieniądze faktycznie (tak, jak zapowiadano) trafiły na konta Caritasu. Do mediów przedostawały się bowiem dość zdawkowe informacje na ten temat – tylko niektórzy politycy przyznawali, że przekazali już środki na organizację, wielu z nich natomiast odmawiało komentarza.

Mocna odpowiedź z Częstochowy

Poseł PO postanowił więc zasięgnąć języka u źródła. Wysłał więc pisma do 47 oddziałów Caritasu, otrzymał 21 odpowiedzi. „W pismach, w przeważającej większości odmówiono mu przekazania informacji zasłaniając się ustawą o danych osobowych albo przepisami RODO. Niektórzy z przedstawicieli Caritasu wprost przyznali, że ministrowie premii nie przekazali. Przynajmniej do połowy maja” – czytamy w Wirtualnej Polsce.

Ale jedna z odpowiedzi przykuwa uwagę – ta nadana z Caritasu Diecezji Częstochowskiej. Jej dyrektor ks. Marek Bator najwyraźniej nie jest zachwycony aktywnością posła i swoją niezgodę na to zawarł w piśmie. Zaapelował o to, aby „przestać stygmatyzować Caritas”. WP cytuje też pozostałe fragmenty pisma:

Zobacz także

„Gdyż prowadzi to [stygmatyzowanie – przyp. red.] do politycznych rozgrywek, w których Caritas nie jest i nie może być stroną. Niestety Pana list zawiera takie znamiona, sugerując, iż środki o które Pan zapytuje, były wypłatami »nienależnymi«, co nie zostało prawomocnie potwierdzone” – pisze Bator, dodając: „W związku z faktem, że środki o które Pan zapytuje w swoim piśmie, od momentu ich przekazania stanowiły prywatność osób, które je otrzymały, decyzja o ich rozdysponowaniu należy tylko i wyłącznie do nich. O uzyskanie informacji, jak zostały rozdysponowane wspomniane środki, proszę się zwrócić do osób, których stanowią własność”.

RadioZET.pl/wp.pl/MP