"Fakt": Komorowski wystartuje do europarlamentu!

Mikołaj Pietraszewski
20.10.2017 13:19
Komorowski
fot. Wikimedia.Commons

Bronisław Komorowski chce być europosłem - donosi piątkowy "Fakt". Według informacji gazety, były prezydent coraz częściej wspomina o tym podczas rozmów ze znajomymi politykami. I ponoć ma ku temu dwa istotne powody.

Artykuł, który ukazał się w ostatnim numerze "Faktu", informuje o - podobno - dość poważnych planach niedawnej jeszcze głowy państwa. Zdaniem autorki, Bronisław Komorowski - który nieoficjalnie co jakiś czas wspomina o tym w prywatnych rozmowach - znalazł dwa powody, aby podjąć takie wyzwanie.

Rozsadza go ambicja

Pierwszy z nich to kwestie ambicjonalne. Komorowski zawsze piastował jakieś stanowisko - był podsekretarzem stanu w ministerstwie, szefem MON, a w ostatniej dekadzie marszałkiem Sejmu i prezydentem. Bycie osobą prywatną, bez urzędu, dookreślanym przez przymiotnik "były", ma mu podobno bardzo doskwierać.

To zresztą problem, z którym mierzą się wszyscy byli prezydenci, a więc ludzie, którzy w hierarchii politycznej doszli do samego szczytu i bynajmniej nie zamierzają odchodzić w niebyt. Lech Wałęsa po zakończeniu swojej kadencji podróżuje po świecie, wygłaszając sowicie opłacane wykłady. Z kolei Aleksander Kwaśniewski zadowolił się rolą doradcy biznesowego (współpracował m.in. z Janem Kulczykiem oraz rządem Kazachstanu) oraz komentatora wydarzeń politycznych w Polsce i na świecie.

Ciekawe perspektywy finansowe

Istotniejszy wydaje się jednak argument finansowy. Uposażenie emerytalne b. prezydenta to niecałe 6500 zł. Do tego dochodzi 11 tys. zł na prowadzenie biura oraz dożywotnia limuzyna i ochrona BOR-u. Biorąc jednak pod uwagę, że jego żona Anna nie pracuje, to taka perspektywa finansowa nie wydaje się zaspokajać potrzeb Komorowskiego.

Zwłaszcza, jeśli porównamy to z pieniędzmi, jakie otrzymywałby jako eurodeputowany. W przeliczeniu na polską walutę byłoby to: 28 tys zł. miesięcznej pensji, 17 tys. zł. diety, 1200 zł za uczestnictwo w posiedzeniach Komisji ds. Unii Europejskiej w polskim Sejmie, 100 tys. zł. zasiłku z tytułu pomocy dla pracowników biurowych oraz ponad 18 tys. ryczałtu na prowadzenie krajowych biur poselskich (dane za "Faktem").

Co na to kierownictwo Platformy Obywatelskiej? Przewodniczący Grzegorz Schetyna nie wyklucza takiej opcji, szczególnie w przypadku ew. zmiany ordynacji wyborczej i stworzenia jednej krajowej listy. Gdyby jednak utrzymano stare zasady, to Komorowski musiałby się liczyć z uczestnictwem w bratobójczych walkach personalnych w regionie, z którego zostanie wystawiony.

RadioZET.pl/Fakt/MP