Zamachowiec z Manchesteru był znany służbom. Obserwowano go na długo przed koncertem

Redakcja
25.05.2017 16:41
Zamachowiec z Manchesteru był znany służbom. Obserwowano go na długo przed koncertem
fot. AP/EAST NEWS

22-letni Salman Abedi, który przeprowadził poniedziałkowy zamach terrorystyczny w Manchesterze, w którym zginęły 22 osoby, "był w grupie osób, którymi służby interesowały się w przeszłości" - przyznało źródło agencji PA w brytyjskiej administracji publicznej.

Rozmówca Press Association dodał, że w przeszłości zagrożenie, które miał stwarzać Abedi, "było przedmiotem analizy". Według dziennika "The Daily Telegraph", śledczy badali jego związki z innymi radykałami, którzy mieszkali w Manchesterze i wyjechali do Syrii lub Libii, aby dołączyć do Państwa Islamskiego, a także przyglądali się jego rodzinie, która przed przyjazdem do Wielkiej Brytanii była zaangażowana w libijski islamistyczny ruch przeciwko pułkownikowi Muammarowi Kadafiemu. Jednocześnie źródło podkreśliło, że brytyjskie służby prowadzą ok. 500 aktywnych śledztw antyterrorystycznych dotyczących 3 tys. osób, co pozwoliło na powstrzymanie 18 zamachów od 2013 r., w tym co najmniej pięciu ataków od czasu zamachu terrorystycznego w centrum Londynu w marcu br., w którym zginęło 6 osób, a 49 było rannych.

Zobacz także

Czwartkowe informacje PA zbiegły się w czasie z publikacją przez media spekulacji o tym, że brytyjskie służby zignorowały kolejne ostrzeżenia dotyczące radykalizacji Abediego, pomimo anonimowych zgłoszeń składanych przez osoby z jego otoczenia, w tym meczetu, do którego uczęszczał, a nawet członków rodziny. "The Times" poinformował, że tylko w tym roku informacje o Abedim zostały przekazane służbom za pomocą specjalnej infolinii po tym, gdy w trakcie dyskusji mężczyzna powiedział, że "bycie zamachowcem samobójcą jest w porządku". Co najmniej trzy inne osoby, w tym członek rodziny Abediego, także zgłosiły go na policję w ciągu ostatnich pięciu lat, zaniepokojone jego komentarzami na temat terroryzmu. Z kolei "Daily Telegraph" poinformował o co najmniej pięciu zgłoszeniach.

Zobacz także

Jednocześnie według "Timesa" rodzice zamachowca przeprowadzili się do Trypolisu, gdzie - według przyjaciół rodziny - zabrali mu paszport i zabronili podróży z powrotem do Wielkiej Brytanii. Zwrócili mu dokument dopiero, gdy poprosił o zgodę na pielgrzymkę do Mekki. Ale jak wynika ze śledztwa Sky News, które dotarło do informacji niemieckiego wywiadu, Abedi lecąc przez Dusseldorf w Niemczech, wybrał się do Manchesteru.

RadioZET.pl/Times/PAP/MAAL