Strzelanina w szkole w Brześciu była zapowiedziana? W sieci ktoś pisał o "ludobójstwie"

27.05.2019 22:16
Brześć Kujawski. Strzelanina w szkole była zapowiedziana w internecie?
fot. PAP/Tytus Żmijewski

Do szkoły podstawowej w Brześciu Kujawskim wszedł dziś uzbrojony 18-latek, Marek N. Postrzelił pracownicę placówki i ranił 11-letnią uczennicę. Kilka godzin później na jaw wychodzą nowe, wstrząsające fakty w sprawie, bo kilka dni przed strzelaniną w sieci miały pojawić się niepokojące wpisy.

Zapowiedź strzelaniny w szkole w Brześciu Kujawskim pojawiła się pod jednym ze zdjęć na profilu 18-letniego napastnika w mediach społecznościowych. Wpis usunięto, ale wcześniej dotarły do niego Polska Agencja Prasowa i Polskie Radio PiK.

O niepokojącym wpisie media poinformowali uczniowie. Jeden z użytkowników portalu społecznościowego napisał po angielsku pod zdjęciem na profilu Marka N.: "To zdjęcie sprawia, że myślę o strzelaninie w szkole i ludobójstwie w Polsce". Sprawca strzelaniny odpisał mu wówczas: "To dobrze". Wpisy pojawiły się w sieci trzy dni temu.

Zobacz także

Strzelanina w Brześciu Kujawskim

W poniedziałek do szkoły podstawowej w Brześciu Kujawskim wtargnął 18-latek. Oddał kilka strzałów i użył przygotowanych wcześniej przez siebie petard i innych materiałów, które można uznać za wybuchowe. Ranne zostały sprzątaczka i 11-letnia uczennica.

Polska Agencja Prasowa ustaliła, że dziewczynka ranna w ataku nie odniosła obrażeń tylko w wyniku wystrzału petard, jak wcześniej podawano, ale ma także kilka postrzeleń. Zarówno ona, jak i sprzątaczka ze szkoły musiały w szpitalach w Toruniu i Włocławku przejść operacje. Z informacji przekazach przez służby wynika, że życiu obu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.

Nieoficjalne informacje mówią też o tym, że sprawca ataku miał być dobrze przygotowany do wtargnięcia do szkoły, bo nie dość, że użył broni, to miał przy sobie i wykorzystał puszki z materiałami wybuchowymi domowej roboty, m.in. z gwoździami. "Mamy informacje, że ten mężczyzna leczył się wcześnie psychiatrycznie" – powiedziała rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP