Zamknij

9 lat więzienia za kazirodcze stosunki z córkami. Jest finał głośnej sprawy

09.10.2020 14:39
pedofil
fot. Shutterstock.com (zdjęcie ilustracyjne)

Jest wyrok dla 39-latka za obcowanie płciowe z małoletnimi poniżej 15. roku życia oraz kazirodztwo. Sąd w Brzozowie (Podkarpackie) skazał 39-letniego Krzysztofa S. z Izdebek na 9 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd Okręgowy w Krośnie uznał, że że Krzysztof S. dopuścił się czynów z art. 200 par. 1 Kodeksu karnego, oraz art. 201 kk - czynności seksualnych wobec osób poniżej 15. roku życia i kazirodztwa i skazał go na 9 lat więzienia. Kara ma być wykonywana w systemie terapeutycznym dla sprawców przestępstw na tle seksualnym.

Zobacz także

Brzozów. 39-latek skazany za wykorzystywanie seksualne

Proces Krzysztofa S. z Izdebek ruszył w styczniu br. Z uwagi na charakter sprawy odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura w Lublinie oskarżyła Krzysztofa S., ojca dziesięciorga dzieci, o doprowadzenie trzech swoich małoletnich córek, poniżej 15. roku życia, do tzw. innych czynności seksualnych. Według aktu oskarżenia, czynów tych dopuścił się w okresie od kwietnia do listopada 2018 r.

Jak mówiła w chwili skierowania aktu oskarżenia rzeczniczka lubelskiej prokuratury prok. Agnieszka Kępka, nie były to pojedyncze przypadki - ojciec molestował każdą z dziewczynek co najmniej kilkakrotnie. W trakcie śledztwa oskarżony nie przyznał się do żadnego z zarzucanych mu czynów, składał jedynie krótkie wyjaśnienia.

Żona oskarżonego, która występowała jako świadek, powiedziała dziennikarzom przed rozpoczęciem procesu, że nie wierzy w winę Krzysztofa, i że jest on dobrym ojcem. Prokurator Dariusz Lenard z prokuratury w Lublinie mówił dziennikarzom przed rozpoczęciem rozprawy, że w sprawie przesłuchano około 30 świadków, w tym niektóre z dzieci oskarżonego (część skorzystała z odmowy składania zeznań, a część jest zbyt młoda na przesłuchanie).

Zobacz także

Molestował kilkuletnie córki

Sprawa molestowania dzieci wyszła na jaw po tym, jak jesienią 2018 r. zaginął najstarszy syn rodziny S. – 12 letni Daniel. Chłopiec zniknął spod domu babci i dwie noce spędził w lesie. Po jego odnalezieniu policjantki z miejscowej komendy nabrały podejrzeń, że 6-letnia siostra chłopca mogła być krzywdzona przez ojca.

Krzysztof S. został zatrzymany i postawiono mu zarzut dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec dziecka. W międzyczasie śledztwo przeniesiono do Lublina. W jego trakcie pojawiły się nowe okoliczności, świadczące o tym, że również dwie inne córki Krzysztofa S. mogły być przez niego wykorzystywane seksualnie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dziewczynki miały wtedy po kilka lat. Wówczas prokuratura uzupełniła mężczyźnie zarzuty.

Zdaniem biegłych psychiatrów i seksuologa, Krzysztof S. miał zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Skazany ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi osobiście, telefonicznie, listownie, także po odbyciu kary. Nie wolno mu się też zbliżać do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów. S. ma też wypłacić każdej z dziewczynek po 10 tys. zł nawiązki.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP