Busko-Zdrój: Policjanci stracą pracę po aferze ujawnionej przez Radio ZET

15.10.2019 11:22
Policja w Busku-Zdroju
fot. Radio ZET

Zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z naruszeniem zasad etyki zawodowej oraz niedopełnienia obowiązków usłyszeli w postępowaniach dyscyplinarnych trzej funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju (Świętokrzyskie). Sprawę poniżania zatrzymanych bezdomnych ujawniło we wrześniu Radio ZET. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Informacje o zarzutach dyscyplinarnych wobec policjantów przekazał rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach nadkom. Kamil Tokarski. Jak wskazał, ze względu na charakter sprawy komendant przejął do dalszego prowadzenia wszczęte w buskiej jednostce czynności wyjaśniające.

W trakcie ich trwania ustalono, że dwóch funkcjonariuszy z ogniwa patrolowo-interwencyjnego buskiej jednostki wykonało prywatnym telefonem komórkowym fotografie osobom będącym pod nadzorem policji, a następnie rozsyłało je innym funkcjonariuszom poprzez komunikator internetowy. Wobec policjantów wszczęto postępowanie dyscyplinarne, gdzie usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z naruszeniem zasad etyki zawodowej oraz niedopełnienia obowiązków.

opisywał nadkom. Tokarski

Zarzuty usłyszało trzech policjantów. W stosunku do dwóch funkcjonariuszy wszczęto procedurę zwolnienia ze służby. „Jednocześnie trwa postępowanie prokuratorskie, a w wyjaśnienie całej sytuacji zaangażowani są policjanci Biura Spraw Wewnętrznych Policji” – dodał nadkom. Tokarski.

Busko Zdrój: Policjanci poniżali bezdomnych. Radio ZET ujawniło aferę

Pod koniec września reporterka Radia Zet Joanna Mąkosa ujawniła, że policjanci z wydziału prewencji buskiej komendy mieli poniżać i wyśmiewać zatrzymanych bezdomnych. Robiono im zdjęcia, jak siedzą na podłodze komisariatu i w toalecie. Zdjęcia zatrzymanych funkcjonariusze mieli sobie przesyłać w prywatnych konwersacjach w internetowych komunikatorach. O sprawie mieli wiedzieć ich przełożeni, którzy nie reagowali.

Zobacz także

Po nagłośnieniu sprawy nadkom. Tokarski w przekazanym mediom oświadczeniu podkreślił, że policja zdecydowanie potępia tego typu zachowania. „Zależy nam na jak najszybszym i rzetelnym wyjaśnieniu całej sprawy. W naszej formacji nie ma miejsca na to, by jakikolwiek funkcjonariusz zachowywał się w podobny sposób” – zaznaczył.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości, do których mogło dochodzić w buskiej komendzie od końca lipca, prowadzi Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód.

RadioZET.pl/PAP