Zamknij

Ksiądz molestował uczniów, udając seksuologa. "Kazał się rozebrać do naga"

16.04.2021 20:20
ksiądz
fot. Shutterstock.com

Ksiądz Rafał K. stanie przed sądem - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". Sprawa dotyczy oskarżeń o wykorzystywanie seksualne nieletnich podczas posługi kapłańskiej duchownego. Molestował on uczniów, udając seksuologa.

Sprawa wyszła na jaw w kwietniu 2020 roku, kiedy jeden z pokrzywdzonych przez wikariusza z parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy przyszedł do delegata biskupa do spraw ochrony dzieci i młodzieży, księdza Mateusza Nowaka. Powiadomiona została wówczas kuria i prokuratura, a ksiądz został odwołany z posługi.

Jak podaje "Wyborcza", prokuratura w Bydgoszczy zakończyła śledztwo, a do sądu został przesłany akt oskarżenia ws. duchownego. Pierwsza rozprawa odbędzie się 17 maja. Rafał K. najbliższe dwa miesiące ma spędzić w celi. – Według naszych ustaleń podejrzany doprowadził 10 nastolatków powyżej 15. roku życia do poddania się innej czynności seksualnej pod pretekstem posiadania uprawnień do leczenia zaburzeń seksualnych – poinformował szef prokuratury Bydgoszcz-Południe Włodzimierz Marszałkowski.

Ksiądz udawał seksuologa i molestował na plebanii. "Zakrywał mi oczy i kazał się masturbować"

Ksiądz w okresie od czerwca 2015 do marca 2020 r. miał zwabiać nieletnich na plebanię, gdzie odbywały się egzaminy poprawkowe z religii. Tam podawał się za terapeutę, który leczy zaburzenia związane z popędem seksualnym. To okazało się kłamstwem, ponieważ swoich umiejętności nie mógł udowodnić żadnym certyfikatem ukończenia studiów czy kursu.

– Kazał się rozebrać do naga i położyć. Później wszędzie dotykał. Zakrywał mi oczy i kazał się masturbować. Tłumaczył, że musi zmierzyć członek we wzwodzie i potem w stanie spoczynku. Miał do tego miarę. Dotykał też jąder i penetrował odbyt, rzekomo w celu badania prostaty – zeznał podczas śledztwa jeden z poszkodowanych, którego cytuje "GW".

Rafał K., który został oskarżony o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, był badany przez biegłych psychiatrów i seksuologów, którzy stwierdzili u niego zaburzenia na tle seksualnym. Duchowny nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Wikariuszowi grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"