Duda na szczycie klimatycznym zapowiedział, że nie ma planów rezygnacji z węgla

Redakcja
03.12.2018 16:46
COP24. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że nie ma planów rezygnacji z węgla
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Rozdźwięk podczas pierwszego dnia szczytu klimatycznego w Katowicach. Prezydent Andrzej Duda powiedział podczas obrad, że polskim władzom trudno całkowicie zrezygnować z węgla, „dzięki któremu mamy zapewnioną suwerenność energetyczną”. Natomiast przyrodnik sir David Attenborough określił zmiany klimatyczne największym zagrożeniem dla ludzkości.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

W poniedziałek, w stolicy Górnego Śląska odbyła się pierwsza sesja Konferencji COP24 – czyli 24. Sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. To największe światowe forum, którego celem jest wypracowanie wspólnej polityki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu.

Prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem powiedział, że „nie ma dzisiaj strategii całkowitej rezygnacji z węgla w Polsce”.

Zobacz także

Dla Polski ważniejsza jest suwerenność energetyczna 

Duda zaznaczył, że Ministerstwo Energii przedstawiło ostatnio strategię rozwoju energetyki polskiej, gdzie – jak zaznaczył Andrzej Duda – „jest przewidziana stopniowa zmiana tego tzw. miksu energetycznego poprzez zwiększanie ilości energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych”.

Jak dodał, poza wzrostem udziału energii odnawialnej Ministerstwo Energii zakłada również „w perspektywie energetykę jądrową” oraz stopniową redukcję energetyki opartej na węglu.

– Natomiast węgiel jest naszym strategicznym surowcem. Jak podają eksperci, mamy jeszcze zapasy węgla na 200 lat i trudno, żebyśmy z naszego surowca, dzięki któremu mamy zapewnioną suwerenność energetyczną, całkowicie zrezygnowali. Byłoby to z punktu widzenia polityki, jaką realizuje nasze państwo, dziwne – oświadczył prezydent.

Jak podkreślił, „suwerenność energetyczna musi być fundamentem”. – W tej chwili staramy się o suwerenność energetyczną w zakresie energii pochodzącej z gazu i walczymy o to, by taką suwerenność całkowitą uzyskać. Trudno, żebyśmy w tym samym czasie rezygnowali z węgla jako surowca energetycznego – dodał prezydent.

Zobacz także

„Czas się kończy”

Podczas poniedziałkowych obrad szczytu klimatycznego nie brakowało głosów o nieuchronności zmian klimatycznych, na które decydujący wpływ ma działalność człowieka.

Sir David Attenborough, brytyjski przyrodnik i znany twórca filmów dokumentalnych, alarmował: „W tej chwili stoimy w obliczu katastrofy na globalną skalę spowodowanej działalnością człowieka. To nasze największe zagrożenie od tysięcy lat”.

– Jeśli nie podejmiemy żadnych działań, to upadek naszej cywilizacji i znacznej części świata naturalnego jest na horyzoncie – podkreślił. Attenborough zabrał głos jako jeden z „przedstawicieli ludu” na szczycie klimatycznym, którzy mają pośredniczyć pomiędzy decydentami a opinią publiczną.

– Ludzie na całym świecie przemówili. Ich przesłanie jest jasne. Czas się kończy. Oni chcą, żebyście wy, decydenci, podjęli działania teraz – dodał Brytyjczyk. 

Obok szefów państw i ekspertów w poniedziałkowej sesji głos zabrał amerykański aktor i były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger.

– Co roku 7 mln ludzi umiera ze względu na zanieczyszczenie środowiska, musimy położyć temu kres – oświadczył.

Mówiąc o zaangażowaniu amerykańskich burmistrzów i gubernatorów w ograniczenie emisji związków węgla i dążenie do wykorzystania odnawialnych źródeł energii, wspomniał, że w działaniach pod egidą ONZ traktowano dotąd lokalnych liderów jako swego rodzaju margines w walce o ochronę klimatu.

– Myślę, że już czas, by lokalni liderzy stali się globalnymi liderami. Musimy wsłuchać się w ich głos i razem pracować dla lepszej przyszłości. Nie wygra się meczu, jeśli najlepszych graczy zostawimy w domu, a więc proszę, błagam – niech lokalni liderzy staną się częścią tej olbrzymiej konferencji. Jeśli tu będziecie, ja też wrócę. Hasta la vista – zakończył swoje wystąpienie gwiazdor.

Konferencja w Katowicach potrwa blisko dwa tygodnie, do 14 grudnia. Podczas szczytu ma zostać przyjęta „mapa drogowa” realizacji Porozumienia paryskiego, czyli pierwszej w pełni globalnej umowy na rzecz klimatu.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/BBC News/PTD