Zamknij

COVID-19 zakłóci Boże Narodzenie? Co z obostrzeniami na święta? Premier zabrał głos

01.12.2021 08:48
Mateusz Morawiecki
fot. Piotr Molecki/East News

Koronawirusem zaraża się coraz więcej osób, głównie niezaszczepionych. Mateusz Morawiecki został zapytany o ewentualne obostrzenia w Boże Narodzenie. - Uważam, że święta mogłyby być spokojniejsze i jest na to jeszcze czas, gdyby kolejne kilka milionów Polaków się zaszczepiło – mówił premier w wywiadzie dla "Super Expressu".

Mateusz Morawiecki w rozmowie, która ukazała się w środowym wydaniu "SE", został zapytany m.in. o zapowiedziane przez rząd nowe obostrzenia covidowe – o to, jak weryfikować, czy klient, np. kina czy restauracji, zaszczepił się na koronawirusa, czy nie. - Mówimy o kinach, teatrach czy restauracjach, czyli tych miejscach, gdzie już wcześniej obowiązywały obostrzenia. To nie jest tak, że w Polsce nie obowiązują te zasady – odpowiedział premier. Dodał, że zna miejsca, gdzie one są weryfikowane i takie, w których właściciele restauracji czy kin postępują zgodnie z przepisami. 

Morawiecki o egzekwowaniu restrykcji

- Ufam, że tak jest w bardzo wielu, jeśli nie w większości miejsc. Zwłaszcza że są one coraz częściej kontrolowane przez służby mundurowe i sanepid. W tych miejscach te limity zostały teraz obniżone. W związku z tym jeżeli ktoś jest zaszczepiony, to już dziś do tego limitu się nie wlicza – zaznaczył Morawiecki.

Jego zdaniem także pracodawcy powinni mieć możliwość sprawdzania, czy ich pracownik poddał się szczepieniu. - Pytanie, czy uda się wypracować taki kompromis na forum całego Sejmu. Czekam, jak zareagują przedstawiciele partii opozycyjnych – dodał szef rządu. Przyznał, że dopuszcza możliwość wprowadzenia obowiązkowych szczepień dla "pewnych grup zawodowych". - Gdyby sytuacja się nadal pogarszała, warto byłoby to rozważyć. Na przykład dla pracowników służby zdrowia – doprecyzował Morawiecki.

Obostrzenia w Boże Narodzenie?

Zapytany o ewentualne obostrzenia w związku ze świętami Bożego Narodzenia, zwrócił uwagę, że COVID-19 ciągle nam towarzyszy. - Byłem niedawno w szpitalu tymczasowym w Pyrzowicach i tam po raz kolejny usłyszałem, że trzy czwarte osób, które trafiają do szpitala, to osoby niezaszczepione. A wśród tych, które umierają, jest ich jeszcze więcej. Jeśli zdarza się, że umiera osoba zaszczepiona, to prawie zawsze, jak powiedział mi pan doktor, jest to osoba z wieloma innymi chorobami – podkreślił Morawiecki. Przypomnijmy, dwa tygodnie temu minister zdrowia Adam Niedzielski również zabrał głos ws. obostrzeń w święta. - Jest mało prawdopodobne, abyśmy mieli święta Bożego Narodzenia zakłócone covidem i dodatkowymi restrykcjami - ocenił wówczas.

Proszę mi pozwolić podkreślić wartość szczepień raz jeszcze. Uważam, że te święta mogłyby być spokojniejsze i jest na to jeszcze czas, gdyby te kolejne kilka milionów Polaków się zaszczepiło. Wszelkie dane, które do nas spływają, potwierdzają skuteczność szczepień.

premier Mateusz Morawiecki w "SE"

Szef rządu potwierdził też, że planuje zaszczepić swoje dzieci, ponieważ jest zwolennikiem tego typu procedur. - Tak. Przypomnę tylko, że jeszcze 10 lat temu nikt nie kwestionował szczepień dzieci, nawet najmłodszych, wkrótce po urodzeniu. Wielu rodziców, którzy ten wywiad przeczytają, pewnie sami to potwierdzą. W jakimś stopniu jest to efekt propagandy, także rosyjskiej, i wzbudzenie dyskusji wokół sprawy, która jeszcze do niedawna wydawała się oczywista. Przypomnę, że te akcje, jeszcze sowieckie, zaczęły się w latach 80. – stwierdził premier. Dopytywany, czy "cały ruch antyszczepionkowy wymyśliła Rosja", odparł: "nie wiem, czy wymyśliła, czy na fali pewnego zjawiska wzmocniła je i teraz prowadzi swoją szkodliwą dla wolnego świata politykę".

RadioZET.pl/PAP/"SE"

C