Zamknij

Chcieli studiować kierunki medyczne w Polsce, ale rezygnują. "Tracimy ogromną szansę"

07.07.2022 14:53

- Różnice programowe, bariera językowa, brak niezbędnych dokumentów powoduje, że wiele osób rezygnuje z kształcenia w Polsce - przyznaje Ministerstwo Zdrowia. Chodzi o studentów z uczelni ukraińskich, którzy chcieli kontynuować studia medyczne w Polsce. Tym, którzy decydują się tu zostać, uczelnie proponują cofnięcie się w kształceniu o rok a nawet o dwa lata studiów. - Tracimy ogromną szansę - komentuje posłanka Hanna Gill-Piątek.

Studentka w bibliotece
fot. Jan GRACZYNSKI/East News

Niespełna miesiąc po wybuchu wojny w Ukrainie uczelnie medyczne dostały kilka tysięcy podań od studentów, którzy chcieliby kontynuować studia w Polsce. Byli to zarówno Ukraińcy, Polacy, jak i obywatele innych państw, którzy studiowali m.in. w Tarnopolu czy w Żytomierzu. - Armagedon, jesteśmy zasypani zgłoszeniami – opowiadała nam rzeczniczka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Tylko na WUM wpłynęło ponad 5 tys. takich zgłoszeń. Jak się dowiedzieliśmy, wszystkie wnioski uczelnie przekierowały do Ministerstwa Zdrowia, bo to ono centralnie miało zarządzać miejscami i kierować nowych studentów do poszczególnych miast.

Po naszym tekście zapytanie w tej sprawie złożyła Hanna Gill-Piątek z Polski 2050. Posłanka spytała resort, ilu studentów ukraińskich uczelni medycznych zostało przyjętych na polskie uniwersytety w tym roku w ramach kontynuowania edukacji i czy planowana jest dla nich specjalna rekrutacja ze ścieżką uznania ocen?

Studia w Polsce nie w tym roku

Piotr Bromber z Ministerstwa Zdrowia w oficjalnej odpowiedzi wyjaśnił, że uczelnie już dokonały koniecznych zmian w regulaminach studiów, a specjalnie powołane komisje określają różnice programowe dla poszczególnych kierunków i lat studiów oraz „określają możliwości organizacyjne uczelni w wyrównaniu tych różnic w realizacji programu studiów”.

„Działania te są na różnym etapie realizacji i wymagają dalszego ich prowadzenia” - czytamy w odpowiedzi. Resort zdrowia przyznaje jednak, że poważną przeszkodą utrudniającą kontynuowanie studiów przez obywateli ukraińskich jest bariera językowa - zdecydowana większość kandydatów nie zna polskiego lub angielskiego tak, by móc studiować w tym języku. Część uczelni proponuje więc najpierw takim osobom roczny kurs języka polskiego.

„Stwierdzone różnice programowe, bariera językowa oraz bardzo często występujący, ze zrozumiałych względów, brak niezbędnych dokumentów powoduje, że wiele osób w chwili obecnej rezygnuje z tej drogi dalszego kształcenia” - przyznaje Ministerstwo Zdrowia. Tym, którzy decydują się zostać w Polsce i tu studiować, komisje – jak wyjaśnia resort - proponuje cofnięcie się w kształceniu o rok a nawet o dwa lata studiów, by uzupełnić m.in. różnice programowe.

Z odpowiedzi wynika też, że w mijającym roku akademickim 2021/2022 żadnemu takiemu kandydatowi nie udało się zapisać na uczelnie medyczne w Polsce i uczestniczyć w zajęciach. Rekrutacje wciąż trwają. „W obecnej chwili trudno ocenić liczbę studentów ukraińskich uczelni medycznych, którzy podejmą dalsze kształcenie głównie na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym” - dodaje na koniec ministerstwo.

- Brakuje nam lekarzy, więc studenci z uczelni ukraińskich to ogromna szansa dla Polaków. Moglibyśmy dokształcić tych młodych ludzi przez dwa, trzy lata, bo oni część studiów mają już za sobą. Szybko weszliby w nasz system leczenia i wzmocniliby system ochrony zdrowia w Polsce. Nie trzeba byłoby być może czekać miesiącami na wizyty - zwraca uwagę Gill-Piątek. Jej zdaniem, jeśli te osoby będą musiały czekać rok lub dwa, to zrezygnują i wyjadą do innych państw.

Studenci wracają na swoje uczelnie

I to już się dzieje. Np. w połowie marca Gdański Uniwersytet Medyczny miał prawie 300 podań w sprawie kontynuowania nauki od studentów z uczelni ukraińskich. Najwięcej na Wydział Lekarski - 256 kandydatów (są tu prowadzone trzy kierunki: lekarski, lekarski w języku angielskim i lekarsko-dentystyczny). Ostatecznie chęć kontynuowania studiów na Wydziale Lekarskim potwierdziło 26 osób (14 osób na kierunku lekarsko-dentystycznym i 12 na medycynie). Co z pozostałymi? Wyjechali z Polski. Zdecydowali się wrócić np. na swoje macierzyste uczelnie w Ukrainie (na większości prowadzone jest kształcenie w miarę możliwości w trybie hybrydowym).

Ostatecznie Ministerstwo Zdrowia na GUM-ed skierowało 28 osób na medycynę i 23 osoby na kierunek lekarsko-dentystyczny (spośród wszystkich kandydatów chcących kontynuować te studia w Polsce). - Na kierunku lekarsko-dentystycznym wydano decyzje o przyjęciu na studia. Na kierunku lekarskim studenci uzupełniają wymaganą dokumentację dotyczącą przebiegu studiów. Decyzje zostały wydane studentom pochodzenia polskiego, czekamy na dokumentację umożliwiającą podjęcie decyzji, na który rok zostaną przyjęci studenci pochodzenia ukraińskiego – wyjaśnia prof. Ewa Słomińska, prodziekan Wydziału Lekarskiego GUMed. Zapewnia jednak, że osoby te rozpoczną naukę od października 2022 roku.

Jeśli chodzi o opłaty, to Ukraińcy, którzy studiowali na uczelniach publicznych, nie będą płacić za studia w Polsce. Muszą jednak być przyjęci na kierunek stacjonarny w języku polskim. Polacy, którzy studiowali kierunki medyczne w Ukrainie, mają płacić tyle, ile tam wynosiło ich dotychczasowe czesne.

loader

RadioZET.pl