Strugając drewno na rozpałkę rozciął sobie brzuch. Zmarł dzień później

13.01.2020 11:21
Struganie drewna
fot. Shutterstock

Niespełna 50-letni mężczyzna z Sielca pod Chełmem (woj. lubelskie) rozciął sobie brzuch podczas strugania drewna na rozpałkę. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że trafił do szpitala. Niestety, zmarł dzień później.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do tragedii doszło wieczorem 4 stycznia. Jak przekazał lokalny „Super Tydzień Chełmski” mężczyzna strugał nożem drewienka na rozpałkę. Niestety, ostrze kierował „do siebie”.

W pewnym momencie nóż ześlizgnął się, wbijając się w brzuch mężczyzny. Lokalny tygodnik pisze, że poszkodowany „zgrywał chojraka”, nie chciał jechać do szpitala.

Zobacz także

Przybyli na miejsce ratownicy opatrzyli go, a chirurdzy w szpitalu zszyli ranę brzucha. Niestety, na strachu się nie skończyło. Dzień później 48-latek dostał krwotoku wewnętrznego. Mimo operacji nie udało się go uratować.

Zobacz także

Według „Super Tygodnia Chełmskiego” śmierć nie miała związku z raną od noża. Sprawę bada lokalna prokuratura. Mężczyzna zostawił żonę, osierocił roczne dziecko.

RadioZET.pl/Super Tydzień Chełmski/Dziennik Wschodni