14-latek zamordował macochę i ranił jej syna. „Kapała z niego krew”

26.01.2020 12:55
Policja
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Policja w Chełmie wyjaśnia okoliczności zabójstwa 39-letniej kobiety i zranienia jej 18-letniego syna. W tej sprawie zatrzymany został 14-letni pasierb ofiary.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do tragedii doszło w sobotę wieczorem w Chełmie.

Około godziny 20 w sobotę policja otrzymała zgłoszenie o awanturze w jednym z domów jednorodzinnych. W wyniku zdarzenia śmierć poniosła 39-letnia kobieta, a jej syn został zraniony. Policjanci zatrzymali mieszkającego z nimi 14-latka, pasierba ofiary

Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie

14-latek po awanturze uciekł, został zatrzymany na terenie Chełma. Umieszczono go w szpitalu, ponieważ sam się zranił - pilnują go policjanci. 

– To było zupełnie nieprawdopodobne. Chłopak stał w holu z nożem i młotkiem w ręku, kapała z niego krew! – mówi w rozmowie z ''Dziennikiem Wschodnim'' świadek zatrzymania. 

Chłopak był wcześniej objęty opieką specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego. O jego losie zdecyduje sąd rodzinny. Jego ojca nie było w domu podczas awantury.

Zobacz także

Zraniony 18-latek karetką pogotowia został przewieziony do szpitala, pozostaje tam pod opieką lekarzy. Jak relacjonuje ''Dziennik Wschodni'', nastolatek miał rany na rękach i głowie. Jego stan jest ciężki, ale stabilny. 

RadioZET.pl/PAP/Dziennik Wschodni