Zamknij

19-latek zmarł przed dyskoteką. "Większość stała i nagrywała telefonami"

25.09.2022 16:28

Tragedia w dyskotece Casanova w miejscowości Ciche (woj. małopolskie). W nocy z soboty na niedzielę zasłabł 19-latek ze Słowacji, którego nie udało się uratować. Jak podał portal Onet, czekano na karetkę zbyt długo i nie wykorzystano defiblyratora z remizy strażackiej oddalonej o 250 m od miejsca akcji.

19-latek zmarł przed dyskoteką
fot. Schmidt_Alex/Shutterstock (ilustracyjne), Góral.info.pl/Facebook (screen)

Policja i prokuratorzy z Nowego Targu wyjaśniają okoliczności śmierci 19-latka ze Słowacji, który w nocy z sobotę na niedziele zmarł przed klubem Casanova w miejscowości Ciche. Na ten moment wiadomo tylko, że u nastolatka nastąpiło zatrzymanie krążenia. Przyczyny wyjaśni dopiero sekcja zwłok.

Natychmiast pomocy mężczyźnie udzielili świadkowie. - W trakcie, gdy trwał dramat, w dyskotece było kilku strażaków znających się na pierwszej pomocy. To dwóch strażaków z gminy Bukowina Tatrzańska i ja, ratownik Podhalańskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej - mówił w rozmowie z Onetem jeden z mężczyzn, który ratował Słowaka. 

Nastolatek zmarł w dyskotece. "Większość stała i nagrywała telefonami"

Świadek tragedii opowiadał Onetowi, że o nieprzytomnym mężczyźnie powiadomiono dyspozytorów numeru alarmowego 112. - Mówiliśmy, że jest zatrzymanie akcji serca i potrzebujemy pilnie nie tylko karetkę, ale też strażaków z remizy OSP położonej kilkaset metrów dalej. Ci mają na wyposażeniu defibrylator AED. Niestety ta jednostka nie została przez dyspozytora powiadomiona o zdarzeniu. Tymczasem gdyby pomoc z defibrylatorem nadeszła szybciej być może chłopaka udałoby się uratować - opowiadał.

Niestety, nie wszyscy obserwujący dramatyczne sceny, wykazali się odpowiedzialnością. - Ludzie ci widzieli, co się dzieje, ale na początku nikt nie rzucił się do pomocy. Większość stała i nagrywała całość telefonami komórkowymi - skwitował ratownik. Dodał: - Apeluję do ludzi, by wykazywali się większą odwagą i empatią, gdy kolejny raz będą świadkiem takiego zdarzenia.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Onet