Zamknij

Coraz więcej koronawirusa w ściekach. „Epidemia się rozwija”

01.07.2022 08:47
Lekarz w stroju ochronnym w karetce
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

- Widać powolny wzrost stężenia RNA wirusa w ściekach, co oznacza, że epidemia w dalszym ciągu trwa, a nawet się rozwija – poinformowała prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie.

Koronawirus SARS-CoV-2 zaatakował świat na początku 2020 roku. Polska na pojawienie się patogenu zareagowała ostro, wprowadzając drastyczny lockdown. W pierwszych tygodniach obowiązywał nawet zakaz wchodzenia do lasów czy parków. Obostrzenia zostały co prawda zniesione niemal w całości w 2022 roku, wciąż jednak realne jest ich przywrócenie. Na początku wakacji liczba chorych błyskawicznie się podwoiła, co może oznaczać nadejście nowej fali zachorowań. Według specjalistów to efekt pojawienia się nowego, jeszcze bardziej zaraźliwego subwariantu Omikronu.

Agnieszka Szuster-Ciesielska zwróciła uwagę, że monitoring ścieków w miastach pod kątem mikrobiologicznym pozwala na wykrycie różnych zagrożeń wirusowych, bakteryjnych, jak również obecności np. metabolitów leków czy narkotyków. - Monitoring ścieków jest cennym źródłem informacji o koronawirusie, jak i - mówiąc szerzej - o sytuacji zdrowotnej mieszkańców na danym terenie – oceniła wirusolog, nawiązując do prowadzonego w Poznaniu badania ścieków pod kątem obecności koronawirusa.

Coraz więcej koronawirusa. Początek nowej fali?

Ekspertka podkreśliła, że takie badania są obiektywnym źródłem informacji, niezależnym od skali testowania, ze względu na to, że koronawirus w kale osoby zakażonej jest obecny nawet do siedmiu dni przed wystąpieniem objawów chorobowych.

- Jeśli monitoring ścieków w danym okresie pokazuje na wzrost stężenia materiału genetycznego SARS-CoV-2, to jest to ostrzeżenie dla systemu opieki zdrowotnej przed możliwym w ciągu kilku dni wzrostem liczby chorych i hospitalizacji – zaznaczyła prof. Szuster-Ciesielska. Dodała, że od początku kwietnia, kiedy w Polsce został zniesiony obowiązek masowego testowania w kierunku COVID-19, faktycznie nastąpił spadek liczby zakażonych. Sytuacja jednak zaczęła się zmieniać.

- Jednak analiza wyraźnie pokazała, że wirus nadal był obecny w ściekach, co świadczyło o jego krążeniu na danym terenie. Ponadto, w ostatnim czasie widać powolny wzrost stężenia RNA wirusa w ściekach, co pokrywa się ze wzrostem wskaźnika R0. To oznacza, że epidemia w dalszym ciągu trwa, a nawet się rozwija – wyjaśniła wirusolog.

Odnosząc się do aktualnej sytuacji zakażeń SARS-CoV-2 w Europie zaznaczyła, że np. we Francji wykrywa się ok. 100 tys. nowych zakażeń dziennie. Podobnie jest w Niemczech, Włoszech czy Grecji. Jak podkreśliła, ma to związek z szeroką skalą testowania ludności.

- Coraz bardziej do głosu dochodzi subwariant Omikronu BA.5. Jak dotąd, BA.5 jest najbardziej zakaźną wersją SARS-CoV-2 od początku epidemii, a do tego znacząco ucieka przed odpowiedzią odpornościową. To oznacza, że osoby, które zakaziły się wcześniejszymi wersjami koronawirusa, nawet Omikronem w styczniu, lutym bądź były zaszczepione kilka miesięcy temu, mogą przejść ponowne zakażenie właśnie tym subwariantem – ostrzegła ekspertka.

Przed jesienią możliwe jest wydanie rekomendacji przyjęcia drugiej dawki przypominającej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Obecnie zalecana jest ona dla osób powyżej 80. roku życia oraz osób powyżej 12 lat z zaburzoną odpornością.

RadioZET.pl/PAP

C