Zamknij

Covid-19 atakuje dzieci. „Szczepienia w szkołach to kompletna porażka”

22.09.2021 12:39
Szczepienia przeciw Covid-19 w szkołach
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

– Nie da się tego nazwać inaczej niż kompletną porażką – w ten sposób dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty ocenia akcję szczepienia młodzieży w szkołach. Trwa jej drugi tydzień, a punkty szczepień świecą pustkami. I to właściwie w całej Polsce – powiedział w rozmowie z Radiem ZET Marek Pleśniar. Tymczasem w szpitalach przybywa dzieci, które chorują na Covid-19.

Lekarze alarmują, że rośnie liczba zakażeń koronawirusem wśród dzieci. Według pediatry dr Lidii Stopyry - kierującej oddziałem zakaźnym dla dzieci w szpitalu im. Żeromskiego w Krakowie - to efekt rozpoczęcia trzy tygodnie temu nauki stacjonarnej w szkołach. Pacjenci z C ovid-19 zajmują już jedną trzecią łóżek.

Covid-19 atakuje dzieci

– W okresie wakacji mieliśmy jedno, dwoje dzieci z Covid-19. W tej chwili też nie są to jeszcze duże liczby, mamy tych dzieci około ośmiu, dziewięciu, natomiast jest to znacznie więcej – powiedziała dr Stopyra. W jakim stanie są te dzieci? – Przeważnie mają zapalenia płuc. Koronawirus również atakuje przewód pokarmowy, więc mamy pacjentów z takimi objawami jak wymioty i biegunka – poinformowała.

Według pediatry dr Lidii Stopyry sytuacja będzie się pogarszać. – Widać, że czwarta fala się zaczęła. Każda osoba, szczególnie przy tym bardzo zakaźnym wariancie Delta zaraża około pięciu do ośmiu osób. Spodziewamy się, że ta liczba zakażeń będzie wzrastać – przewiduje dr Stopyra. Pediatra podkreśliła, że wszyscy pacjenci dziecięcego oddziału covidowego w krakowskim szpitalu nie byli zaszczepieni.

W roku szkolnym 2021/22 wróci nauka zdalna?

Szczepienia przeciw Covid-19 w  szkołach nie cieszą się dużym zainteresowaniem. – Wyniki są mizerne, wręcz żałosne. W większości są to liczby takie, jak zero na szkołę, jak pięcioro czy dziesięcioro uczniów na sześćsetosobową szkołę. Porażka to za mało powiedziane – stwierdził Pleśniar.

Dyrektorzy szkół podejrzewają, że to dlatego, że wszyscy chętni nastolatkowie zaszczepili się już w wakacje. Marek Pleśniar dodaje, że na szczęście, póki co zjawisko przechodzenia szkół na naukę zdalną z powodu kwarantanny należy do rzadkości. Ale sytuacja epidemiczna rozwija się dynamicznie.

RadioZET.pl/oprac. AK