Manewry wojskowe z udziałem cywilów. Amerykanie nie kryją wątpliwości

Redakcja
06.11.2018 08:47
Manewry wojskowe z udziałem cywilów. Amerykanie nie kryją wątpliwości
fot. W.STROZYK/REPORTER/East News

Organizacje proobronne wezmą udział w ćwiczeniach Anakonda-18 mimo wątpliwości Amerykanów – podaje we wtorek „Rzeczpospolita”. Będą mieli atrapy broni.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Manewry wojskowe pod kryptonimem „Anakonda” są organizowane raz na dwa lata. W tym roku będą to największe ćwiczenia. Weźmie udział około 12,5 tys. żołnierzy w Polsce i dodatkowo 5 tys. w krajach bałtyckich i na morzu.

Z informacji „Rzeczpospolitej” uzyskanych w Dowództwie Operacyjnym Sił Zbrojnych wynika, że weźmie w nich też udział około 450 członków organizacji proobronnych. Zostaną oni zgrupowani w ośmiu plutonach, które mają współdziałać z Siłami Zbrojnymi, m.in. na poligonie w Orzyszu i Drawsku Pomorskim. Mają mieć własną broń pozbawioną cech bojowych. Oznacza to, że wyjdą na poligon z atrapami.

Zobacz także

Jak poinformował gazetę ppłk Piotr Walatek z Dowództwa Operacyjnego, udział w ćwiczeniach takich organizacji wynika z ich porozumienia z dowództwem, a także z decyzji ministra obrony wydanej 12 października 2018 roku. Decyzja na razie nie została opublikowana w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Obrony Narodowej, dlatego nie są znane szczegóły udziału tych organizacji w ćwiczeniach.

Pierwszy raz członkowie organizacji paramilitarnych wzięli udział w ćwiczeniach dwa lata temu za zgodą ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Początkowo Macierewicz wyraził zgodę na udział w ćwiczeniach trzech organizacji. Kilka dni przed ćwiczeniami dołączył do nich jeszcze Związek Strzelecki – przypomina gazeta. W tym roku w ćwiczeniach wezmą udział cywile z 20 organizacji proobronnych.

Zobacz także

Ich uczestnictwo budzi kontrowersje w US Army. Już w 2016 roku Amerykanie informowali MON, że udział cywilów z formacji paramilitarnych w ćwiczeniach budzi ich niepokój. Wątpliwości amerykańskiej armii dotyczyły tego, że w rejonie bezpośrednich ćwiczeń wojsk USA nie mogą przebywać cywile.

RadioZET.pl/PAP/JŚ