Kobieta zmarła w szpitalu kilka dni po porodzie. ''Ula już nie wróciła''

08.01.2020 15:04
Szpital
fot. Shutterstock

32-latka zmarła w szpitalu w Częstochowie. W tej samej placówce na świat przyszedł syn młodej kobiety. Sprawę bada miejscowa prokuratura. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

32-latka trafiła do szpitala w Częstochowie w Boże Narodzenie. Kobieta za pomocą cesarskiego cięcia urodziła syna. W trakcie porodu przetoczono jej pięć jednostek krwi. 32-latka wraz z synem Ksawerym opuściła szpital w Sylwestra. Tego samego dnia zaczęła skarżyć się na bóle brzucha i głowy. Młoda matka powróciła do szpitala, gdzie założono jej nowe szwy. 

Kobieta w Nowy Rok ponownie trafiła do szpitala z silnym bólem brzucha. 32-latka zmarła około godziny 10. 

Po wyjściu ze szpitala dwa razy wzywaliśmy pogotowie. Za każdym razem moja córka musiała pokonać aż 40 metrów do karetki, nikt jej nie wziął na nosze, mimo że się źle czuła. Za pierwszym razem ze szpitala przywiózł ją mój syn, za drugim razem Ula już nie wróciła

PANI ANIA DLA ''DZIENNIKA ZACHODNIEGO''

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo ws. śmierci 32-latki. Prokuratorzy czekają na wyniki sekcji zwłok. Dyrektor szpitala w Częstochowie liczy na współpracę ze śledczymi i nie komentuje zarzutów rodziny. Wojciech Konieczny przekazał kondolencje bliskim zmarłej 32-latki. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP