Czteroletni chłopiec wypadł z 11. piętra. Nowe informacje o jego stanie zdrowia

23.09.2019 10:58
Czterolatek wypadk z okna
fot. Shutterstock

Czteroletni chłopiec, który wypadł z okna mieszkania znajdującego się na 11. piętrze jednego z budynków w Toruniu, nadal jest w stanie ciężkim, ale stabilnym - powiedział PAP rzecznik prasowy wojewódzkiego szpitala w Toruniu Janusz Mielcarek.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Stan dziecka nadal określamy jako ciężki, ale stabilny. Jest utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej i pod respiratorem, bo jego oddech musi być wspomagany. Przez weekend nic w tej sprawie się nie zmieniło. To, że przez kilka dni stan się nie pogorszył jest jednak dobrą informacją" - podkreślił Mielcarek.

Dodał jednak, że wciąż lekarze nie mogą powiedzieć, aby rokowania były dobre bądź bardzo dobre.

Zobacz także

"Na to jest za wcześnie. Jeżeli dziecko się wybudzi pod koniec tygodnia, to wtedy z większą pewnością będziemy mogli określać rokowania, jako bardziej pozytywne" - wskazał rzecznik szpitala wojewódzkiego w Toruniu.

Chłopiec przeszedł w nocy z czwartku na piątek wielogodzinną operację, która była konieczna z uwagi na wielonarządowe urazy.

Zobacz także

Jak wcześniej informowała PAP policja, służby otrzymały zgłoszenie w sprawie tragicznego wypadku w czwartek po godzinie 17. "Około godz. 17.10 otrzymaliśmy zgłoszenie, że z mieszkania na 11. piętrze przy ulicy Konstytucji 3 Maja w Toruniu wypadł czteroletni chłopiec" - powiedziała PAP kom. Marta Nawrocka z zespołu prasowego KMP w Toruniu. Jak dodała, dziecko spadło na trawnik przed budynkiem.

Chłopiec pod nieobecność mamy wszedł na krzesło, otworzył okno i wypadł

Nawrocka wyjaśniła, że chłopiec - w chwili poprzedzającej wypadek - był sam w mieszkaniu. "Ale tylko przez tę chwilę, ponieważ ogólnie przebywał pod opieką matki, która akurat w tym czasie wyszła wyrzucić śmieci" - dodała.

Zobacz także

W piątek mł. asp. Wojciech Chrostowski z KMP w Toruniu powiedział PAP, że czteroletni chłopiec pod nieobecność mamy wszedł na krzesło, otworzył okno i wypadł.

"Matka chłopca była trzeźwa, a ojciec był w momencie wypadku w pracy. W mieszkaniu nie było interwencji policji, a sąsiedzi mieli dobrą opinię o tej rodzinie. W tej chwili pod nadzorem prokuratury prowadzimy postępowanie w tej sprawie, wyjaśniamy przebieg, okoliczności i przyczyny tego zdarzenia" - wskazał mł. asp. Chrostowski.

RadioZET.pl/PAP