Zamknij

Czwarta fala jesienią? Powrót niezaszczepionych dzieci do szkół zagrożeniem

22.05.2021 09:13

Nie da się zapobiec kolejnej (czwartej) fali pandemii jesienią, jeżeli nie zaszczepimy młodzieży – ostrzegł prof. Jacek Wysocki z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Karetka
fot. PAWEL SKRABA/AGENCJA SE/East News

Odporność populacyjna, którą musimy zdobyć jako społeczeństwo, potrzebna jest po to, żeby zabezpieczyć się przed falą kolejnych zachorowań na Covid-19, która może pojawić się jesienią. Uchroni nas nie tylko przed chorobą, ale również przed konsekwencjami, jakie niesie ze sobą pandemia w postaci szeregu ograniczeń, m.in. lockdownu, zatrzymania gospodarki czy paraliżu funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej – powiedział prof. Wysocki.

Wskazał, że o odporności populacyjnej możemy mówić wtedy, kiedy większa część społeczeństwa wytworzy przeciwciała przeciw koronawirusowi. Można je nabyć drogą naturalną przez przechorowanie albo przez zaszczepienie.

– Aby wygasić epidemię, szacuje się, że trzeba uodpornić 60-70 proc. populacji – powiedział prof. Wysocki. Ekspert uważa, że szczepienia młodzieży, a gdy będzie taka możliwość również dzieci, przyniosą korzyść nie tylko społeczeństwu, ale przede wszystkim zaszczepionym.

– Spotykam się z opiniami rodziców, którzy mówią, że szczepimy młodzież dla dobra innych. Ale nie jest to do końca prawda – powiedział. Dodał, że "w początkowym okresie pandemii uważano, że koronawirus nie zagraża młodzieży i dzieciom, dziś wiadomo, że to nieprawda, bo chorują wszyscy. Prawdą jest natomiast, że Covid-19 młodzież i dzieci przechodzą łagodniej niż osoby starsze, a zdarza się, że bezobjawowo".

Czwarta fala jesienią? Powrót do szkół zagrożeniem

Zdaniem prof. Wysockiego ryzyko zachorowania na Covid-19 wśród młodzieży jest duże. – Młodzi ludzie spędzają dużo czasu ze sobą, nie przestrzegają obostrzeń, nie noszą maseczek. We wrześniu wrócą do szkół i jeżeli nie zostaną zaszczepieni, może pojawić się niebezpieczeństwo wystąpienia czwartej fali zachorowań jesienią – powiedział.

Wskazał, że w Unii Europejskiej dopuszczona do szczepień 16- i 17-latków jest jedynie szczepionka Pfizera. W Stanach Zjednoczonych preparatem tej samej firmy można już szczepić dzieci od 12. roku życia. O rejestracji preparatu w UE decyduje Europejska Agencja Leków (EMA).

Prof. Wysocki ocenił, że obawy przed wystąpieniem niepożądanych odczynów poszczepiennych u młodzieży są bezpodstawne. – Reakcje po podaniu szczepionki są takie same jak u dorosłych i w 90 proc. są łagodne. Może wystąpić gorączka, dreszcze, ból w miejscu szczepienia, ból głowy – powiedział.

– Nie ma również przesłanek, żeby twierdzić, że szczepienie może spowodować komplikacje zdrowotne w dorosłym życiu. Wykorzystane w szczepionkach RNA, nie jest tym, który wbudowuje się do genomu człowieka – wskazał. Dodał, że "jeżeli będziemy chcieli w przyszłości szybko reagować na epidemie, które mogą się wydarzyć, będziemy wykorzystywać szczepionki właśnie takie jak te przeciw koronawirusowi".

RadioZET.pl/PAP