Czy prezes PiS złamał prawo? „GW” wylicza „grzechy Kaczyńskiego”

Magdalena Kulej
31.01.2019 13:31
kaczyński taśmy
fot. archiwum Radia ZET

W czwartek „Gazeta Wyborcza” ujawniła kolejne tzw. taśmy Kaczyńskiego. Udostępnione do tej pory nagrania zawierają zapis rozmów i negocjacji biznesowych prezesa PiS. Na ich podstawie gazeta wylicza nieprawidłowości, jakich dopuścił się Kaczyński.

Pierwszym spośród „siedmiu grzechów Kaczyńskiego” – jak pisze „Wyborcza” – są nieprawidłowości przy wypełnianiu oświadczenia majątkowego. Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora parlamentarzyści są zobowiązani do zawarcia w oświadczeniu o stanie majątkowym wszystkich informacji o stanowiskach i funkcjach pełnionych przez nich w spółkach handlowych. Tej informacji zabrakło w oświadczeniu Kaczyńskiego, choć niemal rok temu miał on otrzymać pełnomocnictwo do reprezentowania spółki.

Co więcej, jako poseł działał w imieniu spółki Srebrna, choć robić tego nie może. To jego kolejny „grzech” – pisze czwartkowa „Wyborcza”. Dodaje jednocześnie, że Kaczyński w rzeczywistości nie powinien sprawować takiej funkcji. Nie posiada ani udziałów w spółce, ani nie zasiada w jej władzach. To, co formalnie łączy go ze Srebrną, to członkostwo w radzie fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, która jest większościowym udziałowcem Srebrnej.

Poza tym 2 lutego 2018 r. występował jako przewodniczący Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników spółki Srebrna, a tego jako poseł nie zgłosił do Rejestru Korzyści. 

Kolejny grzech wytknięty Kaczyńskiemu to prowadzenie działalności gospodarczej, czego zabrania ustawa o partiach politycznych. A prezes w nagranych rozmowach utożsamia działalność spółki Srebrna z działaniami PiS. „Jeżeli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie” – mówił.

Szóstym grzechem Kaczyńskiego ma być odmowa wypłaty Geraldowi Birgfellnerowi zapłaty za poczynione dotąd prace. I w końcu – grzech siódmy. Jak wskazuje „Wyborcza”, Kaczyński posłużył się swoją pozycją polityczną, by ułatwić spółce Srebrna uzyskanie kredytu w Banku Pekao SA.

Nowe „taśmy Kaczyńskiego”

Nowe „taśmy Kaczyńskiego” zostały opublikowane 2 dni po ujawnieniu pierwszych nagrań. Prezes PiS tłumaczy na nich m.in., dlaczego rezygnuje z budowy wież na terenie Srebrnej, której wykonawcą miał być austriacki biznesmen Gerald Birgfellner. Jak tłumaczył, do inwestycji nie może dojść z przyczyn politycznych.  

Prezes PiS mówi też o swoich obawach, że w związku z budową wieżowców mogą pojawić się sugestie, że jest on „niezwykle zamożnym człowiekiem”.  „Nie możemy sobie na to pozwolić” – powiedział Kaczyński na nagraniu. Wśród podjętych tematów pojawia się też kwestia jesiennych wyborów samorządowych.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/MK