Czym będzie żyła Polska w 2020 roku?

01.01.2020 15:43
2020 w Polsce. Spodziewane wydarzenia. Wybory prezydenckie, spór o sądy, podwyżki
fot. Dziurek/Shutterstock, Fotokon/Shutterstock, Harald Krichel/Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0), PO RP/Flickr (CC BY-SA 2.0)

W polityce - wybory prezydenckie i dalszy ciąg sporu o sądy. W gospodarce - spowolnienie i kolejne podwyżki. W sporcie piłkarskie emocje i w kulturze nowa książka Olgi Tokarczuk. Czym będzie żyła Polska w 2020 roku?

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Nowy (stary) prezydent?

To będzie meta wyborczego maratonu, który rozpoczął się w październiku 2018 roku. Dotychczasowy bilans trzech głosowań (samorządowych, do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu) to umocnienie rządów PiS-u, z lekką zadyszką w ostatnich wyborach parlamentarnych. Przed ponad rokiem opozycji udało się zająć fotele prezydenckie w największych miastach.

Czy w 2020 roku powtórzą ten sukces? Stawka jest niebagatelna, bo głowa państwa ma w swoich rękach narzędzia mogące pokrzyżować realizację planów partii rządzącej.

Nikt tego oficjalnie jeszcze nie powiedział, ale to niemal pewne, że o reelekcję będzie walczył Andrzej Duda. Kiedy 11 listopada 2014 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił go jako kandydata na prezydenta, wszyscy skazywali go na porażkę z urzędującym wówczas w Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu Bronisławem Komorowskim. Pół roku później został pokonany przez europosła PiS-u w obu turach wyborów prezydenckich. Przed pięcioma laty kartą przetargową Dudy była świeżość i unikanie wpadek, które przyczyniły się do porażki Komorowskiego.

Zobacz także

Obecny prezydent nie może już grać czystą kartą. Dla przeciwników jest symbolem łamania przez polskie władze zasad praworządności i wykonywania partykularnej polityki PiS-u. Zaś zwolennicy doceniają Dudę za inicjatywy patriotyczne i umacnianie relacji z USA.

Andrzej Duda 2020
fot. Fotokon/Shutterstock (ilustracyjne)

Pomimo że przez ostatnie lata były zgrzyty na linii Pałac Prezydencki-partia rządząca, to nikt na Nowogrodzkiej nie rozpisuje innego scenariusza, niż poparcie Dudy w walce o reelekcję. Pomóc ma mu w tym m.in. wypłata na marzec 2020 tzw. trzynastej emerytury czy obietnica wprowadzenia emerytur stażowych. Na przełomie starego i nowego roku, Duda był liderem sondaży poparcia.

O ile nowe władze Platformy Obywatelskiej nie zmienią zdania (wybory nowego szefa partii rozstrzygną się na przełomie stycznia i lutego), do rywalizacji z Dudą stanie Małgorzata Kidawa-Błońska. Od prawie pięciu lat zasiada w prezydium Sejmu i unika wikłania się w partyjne spory.

Od czasu przejęcia władzy przez PiS, zdecydowanie w cieniu liderów opozycji. Wyłonią ją dopiero przed kilkoma miesiącami przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, wskazują jako kandydatkę na premiera przed wyborami parlamentarnymi. W przypadku wejścia do drugiej tury, Kidawa-Błońska zapewne będzie grać argumentem zupełnego przeciwieństwa do Andrzeja Dudy.

Zobacz także

Małgorzata Kidawa-Błońska
fot. Ewelina Lach/PO RP/Flickr (CC BY-SA 2.0)

Ta taktyka może się jednak nie udać w starciu z resztą kandydatów. Do końca 2019 roku chęć startu w wyborach na prezydenta wyraził prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz i dziennikarz Szymon Hołownia. Deklaracja tego ostatniego jest sporym zaskoczeniem – były prezenter telewizyjny i autor książek do tej pory nie przejawiał żadnych ambicji politycznych. Na początku 2020 roku swojego kandydata ma wskazać Lewica oraz Konfederacja, która prowadzi w tym celu wewnętrzne prawybory.

Wybory prezydenckie odbędą się najpóźniej w maju 2020 roku.

Praworządność według PiS-u

W 2020 roku czeka nas kolejna odsłona sporu o wymiar sprawiedliwości w Polsce. W ekspresowym tempie przed Świętami partia rządząca uchwaliła w Sejmie tzw. ustawę represyjną. Jeśli przepisy wejdą w życie w niezmienionym kształcie, to sędziów krytykujących decyzje władz państwowych czeka odpowiedzialność dyscyplinarna.

Dla środowiska prawniczego, które od początku rządów PiS-u zaciekle krytykuje poczynania partii Kaczyńskiego, nowa ustawa to swoisty kaganiec na sędziów, niezgadzających się ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości.

Trzymając się terminarza ustawodawczego, Senat powinien zająć się projektem ustawy do 20 stycznia. Marszałek izby wyższej Tomasz Grodzki – senator PO – już zapowiedział, że poprosi o ekspertyzę ustawy m.in. Komisję Wenecką – organ doradczy Rady Europy w sprawie prawa konstytucyjnego. O tym, że PiS jest zdeterminowany w sprawie tzw. ustawy represyjnej świadczył fakt, że dotychczas główni politycy ugrupowania rządzącego jak jeden mąż bronili ustawy. Wątpliwości zgłaszali za to koalicjanci z Porozumienia Jarosława Gowina.

Zobacz także

Spięcie wokół ustawy dyscyplinującej sędziów będzie tylko preludium do prawdziwej awantury o powołanie nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. 30 kwietnia 2020 roku swoją sześcioletnią kadencję zakończy prof. Małgorzata Gersdorf.

Spór wokół Sądu Najwyższego
fot. PO RP/Flickr (CC BY-SA 2.0)

Była ona jednym z głównych hamulców na drodze legislacyjnego pendolino PiS-u w sprawie rewolucji w wymiarze sprawiedliwości. Kto ją zastąpi? Według obowiązującego prawa, pierwszego prezesa SN wskazuje prezydent spośród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne SN. Dlatego partii rządzonej zależy na tym, aby w tym gronie było jak najwięcej sędziów popierającej PiS.

Upłynięcie kadencji prof. Gersdorf zbiegnie się z kampanią prezydencką – co zapewne wykorzysta zarówno Andrzej Duda, jak i kandydaci opozycyjni. Sprawie praworządności w Polsce nie zamierza biernie przyglądać się Bruksela. Komisja Europejska, kierowana przez Ursulę von der Leyen, już w grudniu 2019 roku krytycznie oceniła projekt tzw. ustawy represyjnej.

Nad polskim rządem nadal unosi się widmo konsekwencji zapisanych w procedurze art. 7 unijnego traktatu. Za złamanie podstawowych zasad UE (jednym z nich są rządy prawa), państwo członkowskie może zostać ukarane nawet sankcje.

Od Smoleńska do Bitwy Warszawskiej

Rok 2020 upłynie również pod znakiem ważnych rocznic. 10 kwietnia minie dziesięć lat od katastrofy rządowego Tu-154M pod rosyjskim Smoleńskiem. Zginęło w niej 96 osób, w tym para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy. Przez ostatnią dekadę rząd polski (za czasów koalicji PO-PSL) wskazał przyczyny katastrofy - m.in. błędy ze strony załogi i strony rosyjskich nawigatorów.

Ustalenia te podważał rząd PiS-u, ale od 2015 roku nie przedstawił nowych mocnych dowodów obalających te wnioski. Strona rosyjska nadal nie oddała Polsce wraku rządowego tupolewa – oficjalnie z powodu wciąż trwającego śledztwa miejscowej prokuratury. Partii rządzącej udało się już postawić w centrum Warszawy pomnik Lecha Kaczyńskiego i drugi poświęcony pozostałym ofiarom katastrofy. Kwietniowa rocznica również stanie się elementem kampanii wyborczej.

Rocznica katastrofy smoleńskiej
fot. Lidia Muhamadeeva/Shutterstock (ilustracyjne)

Z kolei 15 sierpnia przypadnie 100 lat od Bitwy Warszawskiej. Było to spektakularne zwycięstwo, rodzącej się II Rzeczpospolitej pod wodzą marszałka Józefa Piłsudskiego, która zatrzymała pochód bolszewików na Europę Zachodnią.

Zobacz także

O tym, że rząd PiS-u planuje hucznie obchodzić sierpniową rocznicę, świadczą plany postawienia w Warszawie nowego łuku tryumfalnego. Do 27 lutego ma zostać rozstrzygnięty konkurs na projekt monumentu – niekoniecznie w formie łuku. Ma on powstać w ekspresowym tempie, aby w sierpniu jego odsłonięcie było elementem obchodów 100-lecia bitwy. Na ten cel zarezerwowano 3 mln zł.

Kościół Katolicki szykuje się za to do obchodów 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II (18 maja), a związkowcy z „Solidarności” do 40-lecia zawarcia porozumień sierpniowych z 1980 roku.

Spowolnienie gospodarcze

Zarówno rządzący, jak i ekonomiści nie ukrywają, że rozwój gospodarczy Polski w 2020 roku straci na impecie. Według różnych prognoz wzrost PKB naszego kraju w najbliższych 12 miesiącach osiągnie od 3 do 3,4 proc.

Dla porównania – w 2019 roku było to 4 proc., a jeszcze wcześniej 5 proc. Niepokój na Wisłą wprowadza także widmo twardego brexitu, pogłębienie wojny handlowej USA z Chinami czy niekorzystna perspektywa budżetowa UE na lata 2021-2027.

Od stycznia Polaków czekają również podwyżki. Jeszcze przed nowym rokiem uchwalono 10-procentowy wzrost akcyzy na alkohol i papierosy. Ponadto od kwietnia dodatkowymi opłatami mają być obłożone 100-mililitrowe butelki z alkoholem (tzw. małpki).

Akcyza na alkohol
fot. Bodnar Taras/Shutterstock (ilustracyjne)

Resort zdrowia planuje z kolei wprowadzić w Polsce podatek od cukru, którym mają być objęte np. napoje słodzone. Rząd chce w końcu także wprowadzić podatek handlowy od największych sieci sklepów, co może odbić się po kieszeniach klientów. Ponadto samorządy wstrzymały część inwestycji, obawiając się mniejszych wpływów z podatków po tym, jak gabinet Mateusza Morawieckiego obniżył podstawą stawkę podatku PIT z 18 na 17 procent. Gminy i powiaty planują też w 2020 roku serię podwyżek - np. za wywóz odpadów, komunikację miejską czy strefy parkowania.

Zobacz także

Jednak zdaniem władz Polska wciąż jest daleka od gospodarczej stagnacji. Rząd PiS utrzymał 2020 roku wszystkie dotychczasowe programy społeczne, jak Rodzina 500 plus. W marcu ma zostać wypłacona trzynasta emerytura.

Pod koniec 2019 roku do Sejmu wypłyną projekt budżetu państwa bez deficytu – po około 435 mld zł wydatków i przychodów. Utrzymanie takiej równowago zależy od zbilansowania nowych opłat planowanych przez rząd.

Sportowe emocje

Bez względu na bieżące spory, w czerwcu i lipcu 2020 roku Polacy znów nie oderwą wzroku od telewizorów. Powodem będzie piłkarskie Euro – po raz pierwszy (i prawdopodobnie ostatni) zostaną rozegrane w aż 12 różnych państwach. Reprezentacja pod wodzą Jerzego Brzęczka zapewniła sobie awans do turnieju z pierwszego miejsca eliminacyjnej grupy G.

Polscy piłkarze w finałowym turnieju na pewno zmierzą się z Hiszpanią i Szwecją – trzeciego rywala poznają po marcowych barażach. Nasi zagrają dwa mecze w Dublinie i jeden z Bilbao. Pomimo że „orły Brzęczka” nie zachwycały formą podczas eliminacji, to kibice wciąż mają świeżo w pamięci awans do ćwierćfinału podczas ostatniego Euro we Francji (Polacy musieli wtedy uznać  wyższość przyszłych mistrzów Portugalczyków).

Polacy na Euro 2020
fot. Dziurek/Shutterstock (ilustracyjne)

Wcześniej – bo 27 maja – odbędzie się finał Ligi Europy na stadionie Energa w Gdańsku. Na pewno nie zagra w nim żadna polska drużyna – nikt z naszych nie przebrnął nawet eliminacji do fazy grupowej rozgrywek.

Z kolei na przełomie lipca i sierpnia odbędą się Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio. W dyscyplinach drużynowych Polacy największe nadzieje pokładają w siatkarzach – aktualnych mistrzach świata. W zmaganiach indywidualnych dużą uwagę będą zapewne skupiać lekkoatleci.

Biało-czerwoni mogą również namieszać w nowych konkurencjach olimpijskich, jak na przykład karate i wspinaczce sportowej. Kibice również powinni uzbroić się w cierpliwość – pomiędzy Tokio a Warszawą jest osiem godzin różnicy.

Premiera od Tokarczuk, czyli kulturalny nowy rok

Literacka Nagroda Nobla za 2018 roku dla Olgi Tokarczuk nie była zaskoczeniem dla krytyków, ale dzięki niej polska pisarka została na nowo odkryta przez rodzimych czytelników. Nakład jej książek jest liczony w milinach egzemplarzy, w czym pomógł dodruk po przyznaniu jej prestiżowej nagrody. Prawdopodobnie na jesieni 2020 roku odbędzie się premiera najnowszej książki Tokarczuk.

- Mam rozpoczętą nową książkę, tylko od jakiegoś czasu nie mam czasu do niej wrócić; ta książka wszystkich zaskoczy – tak lakonicznie o projekcie mówiła sama autorka. Na spotkaniu z czytelnikami we Wrocławiu dodała, że nowa książka będzie ciekawa na poziomie, na jakim komunikuje się ona z czytelnikami. - Na poziomie literackim, głębokiego kontekstu literackiego, do którego ta nowa książka nawiązuje – mówiła. Autorka nie zdradziła zbyt wiele, co tylko podsyca spekulacje.

Olga Tokarczuk

Zobacz także

Tymczasem wielbiciele muzyki poważnej już odliczają czas do rozpoczęcia XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Odbywająca się w Warszawie co pięć lat rywalizacja współczesnych interpretatorów muzyki polskiego kompozytora, należy do najbardziej prestiżowych konkurów muzycznych na świecie.

W dniach 2-23 października do stolicy zjadą się pianiści ze wszystkich kontynentów. Ich koncertów będzie można wysłuchać na żywo w Filharmonii Narodowej oraz za pośrednictwem mediów.

Z kolei fani wirtualnej rywalizacji czekają na premierę gry komputerowej Cyberpunk 2077, tworzonej przez polską firmę CD Project Red. Odpowiadała ona wcześniej za wydanie hitowej produkcji Wiedźmin. Na temat fabuły nowej gry wiadomo tylko tyle, że rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie roku 2077, a gracz będzie kierował losem tajemniczego najemnika „V”. O kosztach produkcji świadczy fakt, że zaangażowano do gry hollywoodzkiego aktora Keanu Reevesa.

Piotr Drabik

RadioZET.pl