Nowe szczegóły poszukiwań w Darłówku. ''W końcu morze odda ciała''

Redakcja
17.08.2018 09:31
Darłówko
fot. PAP

Trwa kolejny dzień akcji poszukiwawcza w morzu dwojga rodzeństwa. W czwartek nurkowie dokładnie przeszukali falochron i sprawdzili sieci kutrów rybackich. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak potwierdziła PAP w piątek rzeczniczka sławieńskiej policji Agnieszka Łukaszek, nurkowie ratownicy „wznowili akcję poszukiwawczą dziś o godz. 9 na tym samym odcinku, na którym pracowali w czwartek”. To oznacza, że nurkowie, jeśli pozwoli na to pogoda, jeszcze raz sprawdzą odcinek między zachodnim a wschodnim falochronem. W czwartek zakończyli akcję po godz. 15.

Na miejscu pozostali policjanci, by z lądu patrolować linię brzegową.

Tragedia w Darłówku

- Myśleliśmy, że może dzieci "wcisnęło" pod kamienie, dlatego dokładnie przeczesane zostały tereny wokół falochronu. Sprawdzany był teren po zachodniej, jak i wschodniej części oraz samo wejście do portu. Oprócz tego przeszukiwane były także sieci kutrów rybackich. Bo możliwe, że ciała zaplątały się w nie - powiedział w rozmowie z ''WP'' szef ratowników Sylwester Kowalski.

- Niestety, morze jest nieprzewidywalne, najprawdopodobniej dzieci porwał prąd i w końcu morze odda ciała - dodał.

Zobacz także

We wtorek po południu na plaży w Darłówku Zachodnim matka zgłosiła zaginięcie trojga dzieci: chłopców w wieku 14 i 13 lat oraz 11-letniej dziewczynki. Według policyjnych ustaleń, kobieta miała na chwilę spuścić je z oczu, wychodząc z najmłodszym dzieckiem do pobliskiej toalety.

Jeszcze we wtorek ratownicy wyciągnęli z morza 14-latka. Reanimacja okazała się skuteczna, ale chłopiec nie przeżył kolejnego dnia - zmarł w szpitalu w Koszalinie. Dwojga zaginionych dzieci dotychczas nie udało się odnaleźć.

RadioZET.pl/''WP''/PAP/DG