Akcja w Darłówku. Wiemy, jak odnaleziono ciała dwójki dzieci

Dominik Gołdyn
20.08.2018 11:05
Darłówko
fot. PAP

W sobotę zakończono akcję poszukiwań dzieci, które zaginęły w Darłówku. Ratownicy wydobyli z Bałtyku ciała 13-latka i jego 11-letniej siostra. Na jaw wychodzą dramatyczne szczegóły akcji w Darłówku. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

We wtorek po południu na plaży w Darłówku Zachodnim matka zgłosiła zaginięcie jej trojga dzieci, chłopców w wieku 14 i 13 lat oraz 11-letniej dziewczynki. Według policyjnych ustaleń kobieta miała na chwilę spuścić je z oczu, wychodząc z najmłodszym dzieckiem do pobliskiej toalety.

Tragedia w Darłówku 

Jeszcze we wtorek ratownicy wyciągnęli z morza 14-latka. Reanimacja okazała się skuteczna, ale chłopiec nie przeżył kolejnego dnia – zmarł w szpitalu w Koszalinie.

Rozpoczęły się wówczas poszukiwania dwojga dzieci uznanych za zaginione. W piątek odnaleziono dryfujące około 200 m od falochronu ciało dziewczynki. Wypatrzyła je ze statku wycieczkowego turystka. Była to 11-letnia siostra chłopca.

Ciało chłopca zostało znalezione na wysokości wschodniego falochronu. Jak podaje „Fakt”, zwłoki zauważył spacerujący promenadą plażowicz. W momencie, gdy ratownicy wyciągali z wody ciało 13-latka, na plaży zebrał się tłum gapiów. Akcję obserwowały nawet małe dzieci. 

Prokuratura Rejonowa w Koszalinie prowadzi postępowanie w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia trójki dzieci przez osoby, na których ciążył obowiązek opieki nad nimi. Śledztwo będzie także dotyczyło nieumyślnego spowodowania śmierci dzieci. Oba czyny są zagrożone karą pozbawienia wolności do pięciu lat. Nikt nie usłyszał zarzutów. Kontynuowane są czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Wielu świadków już zostało przesłuchanych, w tym rodzice dzieci.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Jak pomóc tonącemu? Zasady pierwszej pomocy

W piątek zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zobowiązane do pełnienia pieczy nad plażowiczami na kąpielisku w Darłówku złożył adwokat rodziców dzieci, Paweł Zacharzewski. Jak powiedział, „rodzice dzieci mają szereg zastrzeżeń do akcji ratowniczej, która została podjęta”. Oboje, jak zapewnił, byli na miejscu zdarzenia.

RadioZET.pl/PAP/Fakt/DG