Darłówko. Tłum gapiów obserwował wyławianie ciała [WIDEO]

Dominik Gołdyn
19.08.2018 10:32
Darłówko. Tłum gapiów obserwował wyławianie ciała [WIDEO]
fot. YouTube screen/Sylwester Latkowski

W sobotę w Darłówku odnaleziono ciało chłopca. To prawdopodobnie zaginiony, poszukiwany od wtorku 13-latek. W trakcie akcji wyławiania ciała, na plaży - mimo apeli policji, zebrał się tłum gapiów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

We wtorek po południu na plaży w Darłówku Zachodnim matka zgłosiła zaginięcie jej trojga dzieci, chłopców w wieku 14 i 13 lat oraz 11-letniej dziewczynki.

Jeszcze we wtorek ratownicy wyciągnęli z morza 14-latka. Reanimacja okazała się skuteczna, ale chłopiec nie przeżył kolejnego dnia - zmarł w szpitalu w Koszalinie. W piątek odnaleziono dryfujące około 200 m od falochronu ciało dziewczynki. Jest to najprawdopodobniej 11-letnia siostra chłopca. Ciało 13-latka zostało znalezione na wysokości wschodniego falochronu.

Tragedia w Darłówku. Tłum gapiów 

Wiadomości związane z poszukiwaniem trójki rodzeństwa śledziła cała Polska. Wiele osób broniło rodziców, którym zarzucano niedopilnowanie dzieci. Niestety, w momencie, gdy ratownicy wyciągali z wody ciało 13-latka, na plaży zebrał się tłum gapiów. Akcję obserwowały nawet małe dzieci. 

Moment ten widać na nagraniu opublikowanym w sieci przez dziennikarza Sylwestra Latkowskiego, który w sobotnie popołudnie przebywał w Darłówku. 

''Komendant policji krzyczy: „Zabierzcie dzieci.” Nikt się tym nie przejmuje. Ludzie obserwują, jak ratownicy przejmują ciało chłopca, by zabrać je z tego miejsca. Prawdopodobnie to 13 latek, który utopił się we wtorek. Dla plażowiczów to kolejna atrakcja'' - napisał. 

Zawiadomienie do prokuratury 

W piątek zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zobowiązane do pełnienia pieczy nad plażowiczami na kąpielisku w Darłówku złożył adwokat rodziców dzieci Paweł Zacharzewski. Jak powiedział, "rodzice dzieci mają szereg zastrzeżeń do akcji ratowniczej, która została podjęta". Oboje, jak zapewnił, byli na miejscu zdarzenia.

RadioZET.pl/PAP/YouTube/DG