Zamknij

Śledztwo ws. zabójstwa 5-letniego Dawidka. Policja poszukuje nagrań z kamer

25.07.2019 12:08
Śledztwo ws. zabójstwa 5-letniego Dawidka. Policja poszukuje nagrań z kamer
fot. Piotr Molecki/East News

Trwa śledztwo w sprawie zamordowania 5-letniego Dawidka Ż. przez jego ojca, Pawła Ż. Policja wciąż poszukuje jednak narzędzia zbrodni, którym posługiwał się mężczyzna. Wiele poszlak wskazują kamery monitoringu miejskiego, jednak – jak stwierdza komendant główny Policji – w Polsce istnieje poważny problem braku systemu ewidencji monitoringów.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Poszukiwania 5-letniego Dawidka trwały 10 dni. Chłopczyka szukały tysiące funkcjonariuszy policji oraz innych służb. Zwłoki dziecka znaleziono ukryte w wysokiej trawie, przy węźle Pruszków na autostradzie A2 – pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a Warszawą. Wszystko wskazuje na to, że 5-latka zabił jego ojciec, 32-letni Paweł Ż. Miał w ten sposób zemścić się na matce swojego dziecka, która chciała wnieść pozew o rozwód. Mężczyzna sam popełnił samobójstwo, rzucają się pod rozpędzony pociąg.

Zobacz także

10 lipca około godziny 17.00 ojciec zabrał syna z domu. Kilka godzin później ciało Pawła Ż. znaleziono na torach kolejowych.

Policja sprawdza wszystkie kamery

Przebieg poszukiwań i poszczególne etapy obecnie prowadzonego śledztwa komentował w TVP Info gen. insp. dr Jarosław Szymczyk, komendant główny policji. Jak mówił, dostarczane przez ludzi nagrania z kamer okazały się bardzo pomocne. Zaznaczył jednak, że sam proces poszukiwań był trudny ze względu na dużą powierzchnię sprawdzanego terenu.
– Pojawiał się tam samochód ojca Dawida czy inne interesujące nas szczegóły – powiedział.

Zobacz także

Szymczyk stwierdził również, że w Polsce występuje poważny problem polegający na braku systemu ewidencji monitoringów. Według niego, aby znaleźć kamery, „które mogłyby nam dać cenne nagrania w sprawie, musimy fizycznie chodzić i rozglądać się po budynkach, obiektach i infrastrukturze”.

– Musimy ustalać, gdzie taka kamera jest i dopiero dochodzić jej właściciela – dodawał.

Policjanci w dalszym ciągu poszukują nagrań, które pozwolą złożyć w całość wszystkie elementy sprawy. Przede wszystkim ważne jest odnalezienie narzędzia zbrodni, którym 32-latek zamordował dziecko.

Sekcja zwłok 5-letniego Dawida Ż.

Sekcja zwłok wykazała liczne rany kłute klatki piersiowej. „Zostały zadane narzędziem ostrym” – poinformował rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej, prokurator  Łukasz Łapczyński. Narzędzia zbrodni nadal wciąż jednak nie odnaleziono. „Wiemy, że było to narządzie ostre, zakładamy, że nóż” – dodał prokurator.

Zobacz także

Wstępnie zakłada się, że miejsce znalezienia ciała dziecka nie było miejscem zabójstwa. Dawidek został zamordowany najprawdopodobniej w samochodzie.

– W oparciu o wstępne sprawozdania z badań DNA możemy powiedzieć, że w aucie ujawniono ślady krwi, m.in. na foteliku dziecięcym, osłonie przeciwsłonecznej oraz innych elementach tapicerki auta. Wstępne wyniki badań wskazują, iż była to krew Dawida – zaznaczył w poniedziałek Łapczyński.

Rzecznik, odpowiadając na pytania dotyczące motywu działania ojca Dawida, zaznaczył, że będzie to przedmiotem ustaleń w toku dalszych czynności procesowych. „Wstępnie możemy powiedzieć, że był to motyw osobisty, rodzinny, natomiast ta informacja wymaga dalszej weryfikacji” – dodał.

 

RadioZET.pl/TVP Info/PAP