40-minutowy postój i modlitwa w kościele. NOWE FAKTY ws. zaginięcia Dawida

16.07.2019 18:35
Dawid
fot. PAP

Dwa postoje w tym samym miejscu autostrady, w tym jeden trwający 40 minut oraz wizyta Pawła Ż. w kościele tuż przed samobójczą śmiercią - to najnowsze ustalenia reporterów "Uwagi TVN" ws. zaginięcie 5-letniego Dawida i śmierci jego ojca. 

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego rozpoczęły się o północy w środę, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17 w środę. Według ustaleń policji, tego samego dnia przed godz. 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg. Chłopca na razie nie odnaleziono. 

Zobacz także

Służby prowadzą akcję poszukiwawczą na szeroko zakrojoną, niespotykaną wcześniej skalę. Uczestniczą w niej przedstawiciele policji, straży pożarnej, Wojsk Obrony Terytorialnej, ratownicy oraz zwykli obywatele. Wykorzystywane są także najnowsze technologie, np. drony, śmigłowce, ale również psy tropiące, specjalnie wyszkolone tak, by nawet po długim czasie wyczuć zapach poszukiwanej osoby. 

TVN ustalił szczegóły trasy, jaką przebyli Dawid Żukowski z ojcem

Reporterzy programu "Uwaga", emitowanego w TVN, prześledzili przebieg trasy, jaką prawdopodobnie Paweł Ż przebył wraz ze swoim synem po zabraniu go z Grodziska. Wedle ich ustaleń, obaj udali się lotnisko Okęcie, gdzie obserwowali samoloty. Następnie Paweł Ż ruszył w trasę w kierunku autostrady A2. Tam, w okolicach węzła Konotopa zatrzymał swój samochód. Mniej więcej wtedy, ok, godz. 18:56, wysłał do swojej żony i matka Dawida dramatycznego SMS-a, w którym napisał kobiecie, że ta już nigdy nie zobaczy swojego syna. 

Zobacz także

Postój ten trwał kilkanaście minut, ale jak ustalili dziennikarze TVN, już w drodze do Warszawy Paweł Ż. zatrzymał się przy węźle Konotopa aż na 40 min. W tym czasie miał odbyć rozmowę telefoniczną ze swoją żoną, która miała poinformować go planach rozwodowych. To zresztą niejedyne ustalenia dotyczącego szczegółów trasy. 

"Istotny jest film z monitoringu, który pozwala dokładniej określić czas przemieszczania się ojca Dawida między Warszawą, a Grodziskiem Mazowieckim. Nagranie wskazuje śledczym, że ojciec o godzinie 17:28 wyjechał z Grodziska Mazowieckiego do Warszawy. Po dwóch godzinach wrócił. Śledczy skłaniają się ku tezie, że wówczas samochodzie nie było już dziecka. Na całej trasie przejazdu sprawdzenie są wszystkie wyjścia awaryjne i ponad 25 zbiorników wodnych oraz setki studzienek i innych włazów, gdzie można było schować chłopca" - czytamy na uwaga.tvn.pl.

Paweł Ż przed śmiercią wstąpił do kościoła?

Śledczy nie wykluczają jednak najbardziej pesymistycznej hipotezy, wedle której chłopiec może już nie żyć. W tym celu przeszukują również wszystkie okoliczne cmentarze, z założeniem, że jeśli ojciec zamordował swojego synka, to mógł go również pochować.

Zobacz także

TVN podaje, że samochód marki Skoda Fabia, którym mieli podróżować ojciec z synem, znaleziono niedaleko jednego z kościołów w Grodzisku Mazowieckim. Według ustaleń reporterów, przed popełnieniem samobójstwa na torach kolejowych, Paweł Ż. miał wejść do świątyni i pomodlić się. 

Policja prosi o pomoc i informacje

Wizerunek ojca i dziecka opublikowany jest na stronie warszawskiej policji. Jest także informacja, w co obaj byli ubrani w środę. Mężczyzna miał czarną kurtkę, granatowe materiałowe spodnie, beżowe wsuwane buty i koszulę polo z jasnym kołnierzykiem.

Zobacz także

Chłopiec nosił szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy i niebieskie trampki z logo Zygzaka McQueena - czerwonej wyścigówki z bajki "Auta". Logo z tym samym bohaterem znajduje się też na zasłonie przeciwsłonecznej na jednej z szyb samochodu. Dawid ma obywatelstwo rosyjskie, co potwierdziła ambasada tego państwa w Polsce.

Informacje dotyczące zaginięcia chłopca są aktualizowane pod dokładnym adresem internetowym: http://policja.waw.pl/pl/dzialania-policji/aktualnosci/50607,Poszukujemy-5-letniego-Dawida-Zukowskiego.html. Wszelkie zgłoszenia na temat zaginionego Dawida, nawet anonimowe, można przekazywać policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można też zatelefonować do najbliższej jednostki policji lub pod numer alarmowy 112.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/uwaga.tvn.pl/PAP