Matka Dawida czekała kilka godzin. Myślała, że SMS od męża to złośliwość

19.07.2019 09:31
Policja
fot. PAP

Matka Dawida Żukowskiego dopiero po kilku godzinach od SMS-a, którego otrzymała od jego ojca, zgłosiła zaginięcie syna. Wcześniej była przekonana, że nic jej dziecku nie zagraża, a wiadomość zinterpretowała jako złośliwość ze strony męża. 

Dawid Żukowski z Grodziska Mazowieckiego zaginął w zeszłą środę, 10 lipca. Poszukiwania 5-latka rozpoczęły się, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. 

Zobacz także

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godziny 17 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godziną 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg. Od tygodnia udział w poszukiwaniach biorą setki policjantów, a ich działania wspierali strażacy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i mieszkańcy.

Dawid Żukowski poszukiwany

Policja analizuje zebrany w toku śledztwa materiał. Mocny nacisk położony jest na odtworzenie przebiegu trasy, jaką przemieszczać się mieli prowadzący Skodę Fabię Paweł Ż. oraz jego syn. Z ustaleń śledczych wynika, że aż dwukrotnie zatrzymywali się na tym samym fragmencie autostrady A2 – samochód miał zjechać przy węźle Konotopa. Podczas jednego z tych postojów 32-latek miał odbyć 40-minutową rozmowę telefoniczną ze swoją żoną. Istnieje jednak hipoteza, wedle której drugi zjazd w tym samym miejscu miał na celu jedynie zmylić trop policji. 

Zobacz także

Jak pisaliśmy w czwartek, powołując się na doniesienia Polsat News, śledczy wpadli na nowy trop i rozpoczęli przeczesywanie terenu przy ogródkach działkowych „Miejski Paluch” na ul. Kinetycznej na warszawskim Okęciu. Ekipa poszukiwawcza prawdopodobnie używa ciężkiego sprzętu. Na miejscu pojawił się m.in. podnośnik straży pożarnej.  

Matka Dawida uznała SMS-a od męża za przejaw złośliwości

Jak donosi portal tvp.info, kobieta miała podczas przesłuchania przyznać, że początkowo zinterpretowała wiadomość od męża (tę o treści „już nigdy nie zobaczysz syna”) jako kolejną złośliwość z jego strony. I właśnie dlatego początkowo nie poinformowała o tym policji, gdyż tego typu złośliwości ze strony Pawła Ż. miały się już wcześniej między nimi pojawiać. 

Zobacz także

– Z jej relacji wynika, że ojciec Dawida kilkakrotnie miał nie odwieźć chłopca do niej na czas. I nie reagował na jej ponaglenia. Kobieta musiała wtedy jechać po dziecko do Grodziska. Mąż miał tłumaczyć później swoje zachowanie, że np. Dawid zasnął i nie chciał go budzić – powiedział portalowi jeden ze śledczych zaangażowanych w sprawę. 

Portal tvp.info pisze ponadto, że matka Dawida po otrzymaniu od Pawła Ż. feralnego SMS-a odczekała jakiś czas, a następnie udała się do Grodziska Mazowieckiego. Tam, w mieszkaniu męża, nikogo nie zastała, lokal był zamknięty, a 32-latek miał wyłączony telefon. Kobieta skontaktowała się z infolinią alarmową 112, ale tam poinformowano ją, że jedynie osobiście może zgłosić zaginięcie. Zrobiła to więc na tamtejsze komendzie ok. godz. 23:20.

Ekspert: niezrozumiałe zachowanie matki 

Swoją opinią na temat zachowania matki podzielił się także Dariusz Loranty. Były policjant i negocjator policyjny wyraził zdziwienie, że kobieta przez kilka godzin zwlekała z zawiadomieniem o sprawie organów ścigania. 

Zobacz także

– Zachowanie matki w tej sytuacji jest dla mnie niezrozumiałe. Zawsze, kiedy istnieje zagrożenie, że dziecku może się coś stać, kobiety reagują błyskawicznie, czasami nawet przesadnie. Każda matka w takiej sytuacji zareagowałaby szybciej, tym bardziej że ta kobieta dużo wcześniej otrzymała wiadomość od męża z realną pogróżką, że więcej nie zobaczy syna. Dlaczego od razu nie zadzwoniła, chociażby na numer 112? We wszystkich podobnych przypadkach, z którymi miałem do czynienia, odzew matki był natychmiastowy. Tutaj mamy sytuację bardzo opóźnionej reakcji – ocenił w rozmowie z Fakt24.pl.

Co się dzieje z Dawidem Żukowskim?

W celu ustalenia okoliczności śmierci ojca Dawida śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie już w czwartek po zaginięciu chłopca.

Zobacz także

Wszelkie zgłoszenia na temat zaginionego Dawida, nawet anonimowe, można przekazywać policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można też zatelefonować do najbliższej jednostki policji lub pod numer alarmowy 112.

RadioZET.pl/tvp.info/Fakt24.pl/polsatnews.pl/PAP