Poszukiwania 5-letniego Dawidka będą prowadzone przez całą noc

11.07.2019 21:19
Poszukiwania 5-letniego Dawidka będą prowadzone przez całą noc
fot. Tomasz Jastrzębowski/ Reporter

Policjanci nadal poszukują 5-letniego Dawida Żukowskiego. Chłopiec zaginął, a jego ojciec popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg. Mężczyzna miał zawieść dziecko do jego matki do Warszawy. Na miejsc e jednak nie dotarł. W poszukiwaniach 5-letniego chłopca z Grodziska Mazowieckiego uczestniczą nurkowie ze straży pożarnej i WOT.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W razie potrzeby działania będą prowadzone całą noc – przekazał PAP rzecznik stołecznej policji kom. Sylwester Marczak. Policja nadal apeluje o kontakt do wszystkich, którzy widzieli szarą skodę fabię, jaką jechał ojciec z 5-latkiem.

Akcja poszukiwacza trwa w Grodzisku Mazowieckim i w okolicach Okęcia w Warszawie. Policjanci nie wpadli na żaden ślad, który przybliżyłby ich do zakończenia poszukiwań.

Zobacz także

W akcji bierze udział helikopter, psy tropiące, WOT, drony i nurkowie z straży pożarnej, którzy przeszukują zbiorniki wodne w powiecie pruszkowskim.

Policjanci zakończyli już działania w domu dziadków chłopca. To repatrianci z Kazachstanu i rodzice ojca 5-letniego Dawida. Wiemy, że chłopiec ma dwa obywatelstwa - polskie i rosyjskie. Jego matka jest Rosjanką. Ambasada Rosji jest w kontakcie z naszymi służbami.

Zobacz także

Rodzice poszukiwanego dziecka nie mieszkali razem. Policja sprawdza też okolice warszawskiego Okęcia gdzie mieszka matka chłopca.

Woś: Wiemy, że ojciec chłopca był desperatem, zachowywał się podejrzanie

Minister ds. pomocy humanitarnej Michał Woś pytany w Polsat News o sprawę zaginionego 5-letniego chłopca z Grodziska Mazowieckiego,  podkreślił, że rozmawiał na ten temat z prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą. "Przekazał mi informację, że w tej sytuacji wszystkie służby są postawione w najwyższej gotowości. Szukamy tego dziecka, szukamy chłopca z użyciem dronów, sprzętu itd., natomiast sytuacja nie jest łatwa" - mówił minister.

Zobacz także

"Wiemy, że ojciec tego dziecka był desperatem, że niepokojąco zachowywał się przed targnięciem się na własne życie, więc tu jest szereg pytań" - wskazał.

Dopytywany, o jakie desperackie zachowania chodzi, Woś podkreślił, że nie dopytywał o szczegóły, natomiast ma informację, że zachowanie ojca "w sposób ogólny było niepojące". "Trzeba pamiętać, że zawsze jest nadzieja i wszyscy tego chłopca jeszcze szukamy" - dodał.

RadioZET.pl/DanielWrzos/PolsatNews