Zamknij

Debata Radia ZET: "Obecna władza posiada wszelkie narzędzia do zaduszenia wolnych mediów"

25.11.2021 18:10
Debata Radia ZET: "Obecna władza posiada wszelkie narzędzia do zaduszenia wolnych mediów"
fot. Radio ZET

- Media idą w złym kierunku. Tandeta wypycha wartościowe rzeczy. Miliony pieniędzy idą na produkcje, które nic nie wnoszą i nie edukują ludzi. Powinien być zachowany balans. Komercja zwyciężyła wszędzie. W 1997 roku każda redakcja posiadała dział śledczy, a także korespondentów zagranicznych. Jesteśmy na równi pochyłej pod względem jakości w mediach - mówił w Radiu ZET Tomasz Sekielski. Tuż przed wręczeniem nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego odbyła się debata o stanie polskich mediów.

Tuż przed galą wręczenia Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego 2021 odbyła się Debata Radia ZET o stanie polskiego dziennikarstwa i wolności słowa. Debatę poprowadziła Beata Lubecka, jej uczestnikami byli laureaci Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego z ubiegłych lat: Ewa Ewart (laureatka 2009), Wojciech Bojanowski (laureat 2017) oraz Tomasz Sekielski (laureat 2006 i 2019). Dziennikarze dyskutowali o stanie polskich mediów oraz wolności słowa.

- Cały czas wierzę w dziennikarstwo, ale uważam, że to jest moment, w którym można bić na alarm, jak rynek medialny zaczyna w Polsce wyglądać. Jesteśmy w trudnych czasach ze względu na poczynania obecnej władzy - mówił w Debacie Radia ZET dziennikarz Wojciech Bojanowski. Jego zdaniem, w obecnej sytuacji jest duże zapotrzebowanie na rzetelne i jakościowe dziennikarstwo. 

“Obserwujemy wynaturzenie zawodu dziennikarza” 

-Plan pacyfikacji wolnych, niezależnych mediów był jednym z priorytetów po 2015 roku po przetasowaniach na szczeblach władzy. Pilnym priorytetem było zagospodarowanie TVP, która jest obecnie medium partyjnym. To medium, pojęcie fake-newsa wyniosło na nowy poziom i przedefiniowało je - mówiła Ewa Ewart w Debacie Radia ZET. Jej zdaniem obecnie obserwujemy wynaturzenie zawodu dziennikarza. - Żyjemy w państwie, które jest pęknięte na pół i stan polskich mediów to odzwierciedla. Mamy dwie równoległe narracje, a interpretacja faktów i zdarzeń jest zupełnie inna - dodała.

Ewa Ewart przyznała w Radiu ZET, że obecna władza cierpi na alergen wobec niezależnych, wolnych mediów. - Niezależne media wypełniają swoją misję i patrzą władzy na ręce. To, co obecnie dzieje się w polskich mediach jest straszne. Władza posiada wszelkie narzędzia do zaduszenia wolnych mediów. To jest oddział intensywnej terapii dla mediów - podkreśliła laureatka Nagrody Radia ZET z 2009 roku.

- Czym różni się TVP od TVN? W TVN-ie były materiały o Tusku-rajdowcu, który jak szaleniec jechał w terenie zabudowanym. Czy w TVP pojawi się materiał o Mariuszu Kamińskim i Elżbiecie Witek, którzy pędzili po drodze rządowymi limuzynami? Tak się nie stanie - stwierdził podczas debaty dziennikarz Tomasz Sekielski.

“Władza chce kontrolować przekaz znad granicy na użytek wewnętrznej propagandy”

Kolejnym tematem, który został poruszony w Debacie Radia ZET była sytuacja na terenach przygranicznych objętych stanem wyjątkowym. Dziennikarze mają zakaz wstępu na ten teren. Uczestnicy Debaty Radia ZET skrytykowali założenia stanu wyjątkowego i zakaz wstępu, który został nałożony również na przedstawicieli mediów.

- Polacy mają w nosie, że dziennikarze nie są wpuszczani na teren stanu wyjątkowego. To jest masakra, że ludziom jest to obojętne i zdają się na przekaz urzędnika państwowego. Gdyby oprzeć się tylko o takie oficjalne relacje, to nigdy nie usłyszelibyśmy o sprawie Igora Stachowiaka, bo rzecznik Policji powiedziałby, że wszystko jest w porządku. Episkopat powiedziałby, że nie ma problemu w pedofili w Kościele i ludzie by w to wierzyli. Coś niebezpiecznego stało się z tym, że społeczeństwu to nie przeszkadza - przyznał Tomasz Sekielski.

- Rząd strzelił sobie samobója w sprawie stanu wyjątkowego. Białoruś, najbardziej represyjne państwo w Europie, wpuściła zagranicznych dziennikarzy na tereny przygraniczne. Zostaliśmy złapani ze spodniami pod kolanami. Ten zakaz był łamaniem zakazu umowy społecznej. W tej kwestii przegraliśmy z Białorusią - podkreśliła Ewa Ewart w Debacie Radia ZET.

-  Władza nie chce, żeby na terenach przygranicznych były niezależne media. Chcą kontrolować przekaz znad granicy na użytek wewnętrznej. Dziennikarze nie mają szansy na weryfikowanie oficjalnego przekazu. Bardzo szanuję żołnierzy oraz pograniczników, ale byłem na terenach konfliktów zbrojnych i wszędzie tam byli dziennikarze - mówił Wojciech Bojanowski.