Brudziński w telewizji Karnowskich o LGBT+. Nagle padło: Łapy precz od moich dzieci

Dominik Gołdyn
13.03.2019 14:00
Joachim Brudziński
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Szef MSWiA Joachim Brudziński w wywiadzie dla telewizji wPolsce.pl odniósł się do deklaracji LGBT+ przyjętej przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Powiedział, że deklaracja odsyła do zaleceń WHO, które mówią m.in. o edukacji seksualnej dzieci w wieku 0-4 lata.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zagłosuj

Popierasz podpisanie deklaracji LGBT+ przez Rafała Trzaskowskiego?

Liczba głosów:

Zapytany o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wygłoszone podczas sobotniej konwencji PiS Brudziński powiedział, że podczas wystąpienia Kaczyńskiego nie padło słowo „LGBT, czy osoby o takiej, czy innej orientacji seksualnej”. „Padło bardzo konkretne, bardzo potrzebne i bardzo oczekiwane przez, jestem przekonany, zdecydowaną większość rodziców stwierdzenie, że należy dbać o bezpieczeństwo, wrażliwość, intymność polskich dzieci, polskiej młodzieży” – zaznaczył.

Brudziński powiedział też, że nie jest przeciwnikiem edukacji seksualnej, ale takiej, która jest prowadzona za wiedzą i zgodą rodziców, a także na podstawie elementarnej wiedzy medycznej.

Mówiąc o deklaracji LGBT+ przyjętej przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, zauważył, że w tej deklaracji jest „expressis verbis odesłanie, wbrew temu, co próbują dezawuować, do wytycznych WHO”.

Brudziński o deklaracji LGBT+

– A te wytyczne to są, patrz, tak bardzo poruszające dla każdego rodzica, dla każdego ojca czy matki, stwierdzenia, że edukację seksualną należy rozpocząć w przedziale już 0-4 lata i w tym przedziale należy uczyć dzieci, jak czerpać przyjemność z masturbacji itd. itd. [...] Więc chcę powiedzieć każdemu: Łapy precz od moich dzieci – mówił Brudziński. 

Dodał, że „niech nikt nie próbuje wyręczać mnie czy mojej żony, abym to ja z moją żoną w ramach naszej rodzicielskiej odpowiedzialności kształtował wrażliwość i wiedzę dzieci”. „Jeżeli wyrażę zgodę na edukację seksualną w szkole, to po pierwsze chcę wiedzieć, jaki jest zakres tematyczny tej edukacji, kto tę edukację prowadzi. [...] Nie jestem zainteresowany, aby tego typu edukację czy w tę sferę wprowadzali edukatorzy z różnego rodzaju »endżiosów«, którzy np. pojawiali się w przedszkolach z jakimiś pluszowymi rekonstrukcjami intymnych narządów człowieka i uczyli dzieci jak czerpać przyjemność z masturbacji, albo próbowali im wmawiać, że różnego rodzaju preferencje seksualne są lepsze albo tożsame” – skomentował. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/DG