Zabił cztery osoby, dostał dożywocie. "Osobowość zagrażająca społeczeństwu"

Redakcja
02.06.2017 17:09
Sąd
fot. Wikimedia.Commons

Na karę dożywotniego więzienia skazał w piątek Sąd Okręgowy w Legnicy Marcina K. oskarżonego o dokonanie czterech zabójstw w Legnicy. Do zbrodni doszło w 2015 r, a ofiarami były osoby starsze i schorowane.

Legnicki sąd uznał 39-letniego Marcina K. za winnego poczwórnego zabójstwa i wymierzył mu karę dożywotniego więzienia. Mężczyzna będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 35 latach kary - bez tego obostrzenia skazany mógłby ubiegać się o zwolnienie już po 25 latach.

Nie znał swoich ofiar

Przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Marek Regulski pokreślił, że K. zamordował cztery w ogóle nieznane mu osoby. - Powody dokonania tych czynów, jakie podał, są żadne, dlatego sąd mógł orzec karę dożywotniego pozbawienia wolności - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Regulski.

Według aktu oskarżenia, Marcin K. zamordował w lutym 2015 r. małżeństwo mieszkające w Legnicy. Ofiarami były osoby starsze i bardzo schorowane. Zdaniem prokuratury, K. nie znał swych ofiar, a motywem zbrodni miało być jego przekonanie, że "mogą być złymi ludźmi".

Kolejnych zabójstw K. dokonał w sierpniu ubiegłego roku. Ofiarami było również starsze małżeństwo mieszkające w Legnicy. Oskarżony przed dokonaniem zbrodni remontował ich mieszkanie. Według ustaleń śledztwa, K. najprawdopodobniej po kłótni z pokrzywdzoną wpadł w szał i zamordował małżeństwo. Prokuratura podkreśla, że również w tym przypadku ofiarami były osoby starsze i schorowane.

Nie stwierdzono niepoczytalności

Mężczyźnie postawiono zarzuty zabójstw ze szczególnym okrucieństwem. K. przyznał się do zarzutów i szczegółowo opisał każde z zabójstw. W czasie śledztwa K. przebywał na kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej, a biegli nie stwierdzili by był on niepoczytalny.

- Analizując sposób funkcjonowania osobowości Marcina K. biegli rozpoznali u niego osobowość psychopatyczną. Osobowość zagrażającą najbliższemu otoczeniu, osobowość pozbawioną elementarnej empatii - podała prokuratura.

Wyrok nie jest prawomocny.

RadioZET.pl/PAP/MP