"Twe piersi przylegają ściśle do koszulki". Nauczyciel wysyłał uczennicom obsceniczne wiadomości

Redakcja
29.04.2019 15:33
Uczennica
fot. Shutterstock

„Wybacz moje szaleństwo zachwytu. Twe piersi przylegają ściśle do koszulki. Ale szaleństwo, niech je dotknę, a poczujesz mą gorącą dłoń. Dotknij je w moim imieniu. Nie uciekaj, chcę chwycić twe włosy i pogłaskać" - m.in. o takiej treści wiadomości pisał do swoich uczennic nauczyciel z jednej z dolnośląskich szkół. Sprawą zajęła się już policja. 

O sprawie donosi "Gazeta Wrocławska", redakcji której jeden z czytelników przekazał informację dotyczącą "aktywności" mężczyzny. Nauczyciel Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Sycowie (woj. dolnośląskie) miał wysyłać swoim uczennicom sprośne wiadomości. Anonimowa osoba przesłała dziennikarzom screeny tych wiadomości. 

Nauczyciel miał wysyłać obsceniczne wiadomości

Dziennik cytuje fragment obszernej korespondencji, w posiadanie której weszła redakcja: „Wybacz moje szaleństwo zachwytu. Twe piersi przylegają ściśle do koszulki. Ale szaleństwo, niech je dotknę, a poczujesz mą gorącą dłoń. Dotknij je w moim imieniu. Nie uciekaj, chcę chwycić twe włosy i pogłaskać. A potem uchwycić za pośladki i unieść w górę. Twój biustonosz opada na podłogę i ukazują się delikatne dwa piękne stworzenia żyjące i poruszające się w rytm oddechu. Będę kończyć, bo mam szatańskie myśli”. 

Zobacz także

Według ustaleń gazety, korespondencja zawiera nie tylko erotyczne wiadomości, ale także intymne zdjęcia, prawdopodobnie pedagoga i jednej z uczennic. Poinformowana o tym dyrektorka placówki Beata Mazurek jest wstrząśnięta tymi doniesieniami. Przeprowadziła rozmowę z nauczycielem, podejrzewając początkowo, że cała sprawa może być formą prowokacji wymierzonej w szkołę.

Zobacz także

"Nauczyciel poinformował ją, że nie zgłosi sprawy na policji, i że spodziewał się takiego obrotu sprawy. Dodał, że czeka go szpitalne leczenie i rzeczywiście poszedł na zwolnienie lekarskie. Nie odbiera telefonów, więc nikt nie zna jego wersji. Prawdopodobnie policja również nie przesłuchała go jeszcze" - czytamy w artykule. 

Co na to policja?

- W związku ze zgłoszeniem policjanci Komisariatu Policji w Sycowie prowadzą czynności sprawdzające. Na chwilę obecną nie ma podstaw do wszczęcia dochodzenia czy śledztwa, gdyż brak znamion popełnienia przestępstwa. Czynności sprawdzające jeszcze trwają, są realizowane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy - przekazała w rozmowie z "GWroc" sierż. sztab. Aleksandra Pieprzycka.

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/MP