Przyszedł na komisariat z granatem. Tłumaczył, że znalazł go w lesie

Redakcja
28.09.2018 13:01
Przyszedł na komisariat z granatem. Tłumaczył, że znalazł go w lesie
fot. Policja

Niecodziennie zdarzenie miało miejsce w Boguszowie-Gorcach (Dolnośląskie). Mężczyzna, który przyszedł na komisariat policji, wyciągnął granat ręczny F-1 z czasów II wojny światowej. Nie był świadomy, że sytuacja może być niebezpieczna dla niego i innych.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Mężczyzna oświadczył, że granat znalazł na drodze leśnej i nie wiedział, co z nim zrobić. Osoby przebywające w tym momencie w jednostce zostały ewakuowane. Funkcjonariusze z Nieetatowej grupy Minersko-Pirotechnicznej Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu, którzy niezwłocznie przyjechali do komisariatu, ustalili, że znaleziony przez mężczyznę przedmiot to granat ręczny F-1 z czasów II wojny światowej. Został on przez policjantów zabezpieczony, a znalezisko odebrał patrol saperski Jednostki Wojskowej z Głogowa – podaje dolnośląska policja.

Zobacz także

Ponadto policja przypomina, że na podstawie art. 6 Ustawy o rzeczach znalezionych, każdy, kto znalazł rzecz, której posiadanie wymaga pozwolenia, w szczególności broń, amunicję, materiały wybuchowe albo dowód osobisty lub paszport, niezwłocznie oddaje rzecz najbliższej jednostce organizacyjnej Policji, a jeżeli oddanie rzeczy wiązałoby się – tak jak w tym przypadku – z zagrożeniem życia lub zdrowia, zawiadamia Policję o miejscu, w którym rzecz się znajduje.

RadioZET.pl/DolnoslaskaPolicja/BM