Zamknij

Reklama energetyka musi zniknąć. Zdaniem sądu narusza dobre obyczaje

Redakcja
22.08.2018 18:24
Reklama energetyka musi zniknąć. Zdaniem sądu narusza dobre obyczaje
fot. Facebook: Devil Enery

Sąd Okręgowy w Legnicy orzekł, że reklama napoju energetycznego Devil Energy Drink narusza dobre obyczaje i zakazał jej rozpowszechnia. Reklama przedstawiała klęczącą przed mężczyzną kobietę oraz hasło "ona już wie, co za chwilę będzie miała w ustach". Wyrok w tej sprawie zapadł w wydziale gospodarczym Sądu Okręgowego w Legnicy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Producent napojów energetycznego Devil Energy Drink został pozwany przez Stowarzyszenie Twoja Sprawa, które zajmuje się zwalczaniem reklam naruszających dobre obyczaje w obrocie gospodarczym, w szczególności tych, które uprzedmiotawiają wizerunek kobiet.

Jak powiedział w środę PAP rzecznik SO w Legnicy, sędzia Jarosław Halikowski, sąd nakazał producentowi napoju Devil Energy Drink zaniechania nieuczciwej konkurencji polegającej na rozpowszechnianiu reklamy zawierającej hasło "ona już wie, co za chwilę będzie miał w ustach".

Zobacz także

Sąd nakazał również stronie pozwanej opublikowanie oświadczenia o treści "(...) producent napoju Devil Energy Drink oświadcza, że reklama tego napoju zawierająca hasło +ona już wie, co za chwilę będzie miał w ustach+ zawierała treści naruszające dobre obyczaje i uprzedmiotowiała wizerunek kobiety+. Zarząd spółki wyraża ubolewanie z powodu produkcji tej reklamy (...)".

Sędzia Halikowski poinformował, że sąd orzekł również, że strona pozwana ma zapłacić 60 tys. zł na rzecz Fundacji "Dla Polonii".

Zdaniem Izabeli Karskiej ze Stowarzyszenia Twoja Sprawa, wyrok legnickiego sądu jest precedensowy. Roszczenia Stowarzyszenia opierały się na art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który stanowi, iż czynem nieuczciwej konkurencji jest m.in. reklama sprzeczna z dobrymi obyczajami i uchybiająca godności człowieka.

"Ustawa, na którą się powołujemy, jest wykorzystywana głównie przez przedsiębiorców. Problem polega na tym, że sami przedsiębiorcy nie chcą angażować się w spór sądowy z innym przedsiębiorcą tylko po to, by dla zasady zwalczać reklamy uchybiające godności człowieka, uprzedmiotawiające wizerunek kobiet lub naruszające w inny sposób dobre obyczaje" - powiedziała Karska.

Wyrok jest prawomocny.

RadioZet.pl/PAP/bm